top of page

Od futbolu w ukryciu do miłości bez strachu. Shane Wickes zaręczony

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 6 lut
  • 3 minut(y) czytania

Życie Shane’a Wickesa od zawsze kręciło się wokół futbolu. Zaczynał jako zawodnik Boise State, później był asystentem trenera na Stanfordzie, pracował jako trener w liceum. W 2016 roku wygłosił też poruszający TED Talk o tym, jak trudno było mu funkcjonować w świecie futbolu jako zamknięty gej. Dziś jego historia zatoczyła piękne koło — Wickes nie tylko żyje w zgodzie z sobą, ale także właśnie się zaręczył.


Tuż przed świętami Bożego Narodzenia Shane poprosił o rękę swojego partnera, Jasona. Jedno było dla niego absolutnie kluczowe: oświadczyny miały być niespodzianką. Problem polegał na tym, że Jason… praktycznie nigdy się nie daje zaskoczyć.


Idealna okazja nadarzyła się kilka tygodni wcześniej, gdy cała rodzina Wickesa spędzała wspólne wakacje w Sierra Foothills. Jeden z braci Shane’a wpadł na pomysł, by wybrać się do lokalnej szkółki roślin znanej z imponujących świątecznych iluminacji. Romantycznie, rodzinnie i — co najważniejsze — naturalnie.


Wszyscy byli wtajemniczeni w plan. Wszyscy poza Jasonem. Choć ten coś przeczuwał. Po kolacji padła propozycja: „Może pojedziemy obejrzeć świąteczne światełka?”. Jason w myślach miał tylko jedno: „Przecież pada”.


Mimo to pojechali. Shane czekał na resztę rodziny.

I czekał.


I czekał jeszcze dłużej.


Nie wiedział, że jeden z braci miał drobną stłuczkę przy wyjeździe z parkingu restauracji. Nic mu się nie stało, ale cała rodzina utknęła, wymieniając dane z drugim kierowcą. Tymczasem Wickes, stojąc z Jasonem wśród dekoracji, musiał improwizować i zachwalać świąteczne lampki minutę po minucie, zachowując kamienną twarz. W środku — jak sam wspomina — krzyczał: „Próbuję się oświadczyć! Co wy tam w ogóle robicie?!”.


W końcu wszyscy dotarli. To był moment. Przy stawie z karpiami koi Shane uklęknął i wyciągnął pierścionek.


Niespodzianka była absolutna. Jason przez chwilę… nie zareagował wcale. Szok był tak duży, że Wickes zaczął się martwić, czy nie przesadził. Dopiero po kilku sekundach Jason odzyskał głos i powiedział „tak”.


– To była największa niespodzianka w moim życiu – przyznał później. – Tak naprawdę dotarło do mnie dopiero, gdy leżeliśmy razem w łóżku. Pomyślałem wtedy: „Wow… jestem zaręczony”.


Ich historia zaczęła się bardzo współcześnie. Jason obejrzał TED Talk Wickesa, znalazł go na Instagramie i — po kilku filmikach — napisał do niego w DM-ach. Miał przeczucie, że ten człowiek będzie ważny w jego życiu. Shane z kolei, widząc profil Jasona, pomyślał: „Kim jest ten prosty brat-frajer z Berkeley i czemu do mnie pisze?”.


Na szczęście rozmowa szybko zamieniła się w prawdziwe porozumienie. Pierwsza randka odbyła się na pikniku w Mission Dolores Park w San Francisco. W tamtym czasie Wickes był w trakcie trudnej walki z uzależnieniem od alkoholu i mieszkał częściowo w domu trzeźwości w Sonoma County. Mimo to dojeżdżał do San Francisco na każdą randkę.


Droga do zdrowia nie była prosta. W pierwszych latach związku Shane zaliczył kilka nawrotów i bał się, że straci Jasona — oraz jego psa Coopera — jeśli jeszcze raz się potknie. Ostatecznie jednak ich relacja przetrwała. Dziś Wickes jest trzy lata trzeźwy.

– Dorosłem. Przestałem skupiać się tylko na sobie – mówi.


Dla Jasona siła Shane’a, jego otwartość i walka o widoczność gejów w futbolu były ogromnym wsparciem.


– Jego TED Talk i jego obecność w moim życiu dały mi odwagę, by być sobą. Dlatego chcę go poślubić — zawsze był dla mnie bezpieczną przystanią – podkreśla.

Shane dodaje, że możliwość obserwowania, jak Jason odnajduje samego siebie, jest dla niego niezwykle ważna.


Wickes planuje powrót do trenerki futbolowej. Tym razem już jako otwarty gej — i z Jasonem u boku, nie tylko jako partnerem, ale przyszłym mężem. To historia o sporcie, miłości i drodze z cienia do pełnego światła.

 źródło Out Sports


Komentarze


bottom of page