top of page

Nie żyje Dolly Parton. Legenda muzyki country i ikona społeczności LGBTQ+ miała 80 lat

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 6 dni temu
  • 3 minut(y) czytania

Nie żyje Dolly Parton – jedna z największych gwiazd muzyki country, autorka piosenek, aktorka i filantropka. Artystka zmarła 25 sierpnia w Nashville w stanie Tennessee. Miała 80 lat. Informację o jej śmierci potwierdziła rodzina oraz przedstawiciele piosenkarki.


Dolly Parton przez niemal całą swoją karierę była nie tylko jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci amerykańskiej kultury, ale także ważną sojuszniczką społeczności LGBTQ+. Jej charakterystyczny styl, poczucie humoru i konsekwentne przesłanie akceptacji sprawiły, że zyskała status ikony queerowej na długo przed tym, zanim wspieranie osób LGBTQ+ stało się powszechne w świecie muzyki country.


Jednym z ważnych momentów w tej historii była piosenka „Family” z albumu Eagle When She Flies, wydanego w 1991 roku. W czasach, gdy w muzyce country otwarte i pozytywne odniesienie do osób homoseksualnych było rzadkością, Parton zdecydowała się użyć słowa „gay” w afirmującym kontekście.


Jej wsparcie dla społeczności LGBTQ+ nie ograniczało się jednak do muzyki. Gdy w jej parku rozrywki Dollywood zaczęto organizować wydarzenia znane jako „Gay Days”, Parton spotkała się z ostrą krytyką ze strony środowisk religijnych, a także z groźbami. Nie wycofała się jednak ze swojego stanowiska, podkreślając wielokrotnie, że kocha wszystkich ludzi.


– Kocham wszystkich – powtarzała, konsekwentnie unikając wykluczania kogokolwiek ze względu na orientację seksualną czy tożsamość.


Dolly Parton pozostawiła po sobie ogromny dorobek artystyczny. Była autorką takich przebojów jak „Jolene”, „9 to 5”, „Coat of Many Colors” czy „I Will Always Love You”. W ciągu kariery napisała tysiące piosenek i sprzedała ponad 100 milionów płyt na całym świecie. Jej działalność wykraczała jednak daleko poza muzykę – angażowała się również w pomoc humanitarną i promocję czytelnictwa poprzez program Imagination Library.


Rodzina przekazała, że Parton zmarła spokojnie w Nashville. Przyczyna śmierci nie została od razu podana do publicznej wiadomości.


Dolly Parton, zapytana o referendum w sprawie równości małżeńskiej w Australii: "Hej, po prostu miłość to miłość, zasady płci nie powinny tu działać, więc jak najbardziej jestem za umożliwieniem ślubów par samej płci"


Po czym wypaliła z uśmiechem: "A poza tym, tylko my, heteroseksualiści, mamy tkwić w tych wszystkich bezsensownych małżeństwach, a geje i lesbijki - nie? Jak najbardziej, pozwólmy im na to!"


Dolly Parton zapytana przez Larry’ego Kinga, czy wśród jej fanów są fundamentalni chrześcijanie, którzy mają jej za złe to, że jest sojuszniczką osób LGBT, odpowiedziała bez wahania:


„Jeśli jesteście takimi wspaniałymi chrześcijanami, za jakich się macie, to czemu tak łatwo osądzacie ludzi? To chyba zadanie Boga, a nie wasze. My przecież nie jesteśmy Bogiem, nie jesteśmy od oceniania innych. Naszym zadaniem jest, o ile mi wiadomo, kochać bliźniego”.


I dodała: „Jeśli jesteś gejem, to jesteś gejem. Jeśli jesteś lesbijką, to jesteś lesbijką. Jeśli jesteś hetero, to jesteś hetero. Nie możemy tego ludziom odmawiać – niech sobie będą, kim chcą i jak chcą to bycie sobą realizować”.


W wywiadzie dla Billboardu zapytano, czy jest świadoma, że ma wśród gejów wielu fanów:


„Geje i lesbijki wiedzą, że ich kocham i akceptuję. Też się w życiu namęczyłam, by być sobą, wiem, o co im chodzi. Każdy powinien móc żyć w zgodzie ze sobą i kochać, kogo chce. Dobry Boże, czy ludzie nie mają własnych problemów i muszą zaglądać do innych i ich osądzać?”


Piosenkarka była nominowana do Oscara za piosenkę "Travellin' thru' z filmu "Transamerica" (o transseksualnej kobiecie i jej synu) wypuściła kawałek "Just a wee bit gay".


Jej śmierć kończy niezwykły rozdział w historii amerykańskiej muzyki. Dla milionów fanów Dolly Parton pozostanie jednak czymś więcej niż tylko legendą country – symbolem życzliwości, autentyczności, niezależności i akceptacji.



Aktualizacja W „Dolly Parton’s Heartstrings” na Netflix każdy odcinek inspirowany jest innym utworem gwiazdy country. Mamy więc i wzruszające rodzinne opowieści, i western z melodramatyczną nutą. Wszystko zanurzone w stylu, który łączy sentymentalny powrót do przeszłości z amerykańską wiarą w happy end. Dwa odcinki z akceptem LGBT.


Andy Mientus, queerowy aktor znany m.in. z „The Flash”, opowiada o swojej roli w „Dolly Parton’s Heartstrings”. W odcinku „2 Doors Down” gra Tylera – geja, który jest otwarty w wielkim mieście, ale obawia się coming outu przed konserwatywną rodziną z Appalachów. Mientus podkreśla, że cieszy go fakt, iż Dolly Parton zdecydowała się opowiedzieć tę historię i pokazać związek dwóch mężczyzn z czułością i szacunkiem.


Aktor mówi też o znaczeniu queerowej reprezentacji w kulturze, własnej otwartości oraz o walce ze stereotypami dotyczącymi osób biseksualnych. Podkreśla, że możliwość pokazywania siebie bez ukrywania swojej tożsamości jest dla niego ważniejsza niż obawa przed zaszufladkowaniem - Queerty.





Dolly Parton’s Heartstrings” na Netflix



Komentarze


bottom of page