Netflix kontra Paramount. Decydujący tydzień w walce o Warner Bros. Discovery
- Newsroom Darius
- 19 lut
- 3 minut(y) czytania

Warner Bros. wraca do stołu negocjacyjnego z Paramount w jednym z najważniejszych momentów trwającej od miesięcy batalii o przejęcie aktywów studia przez Netflix. Stawką jest przejęcie filmowego i telewizyjnego ramienia Warner Bros. Discovery, w tym marek HBO oraz serwisu HBO Max.
Choć jeszcze w grudniu wydawało się, że porozumienie jest bliskie finalizacji, dziś sytuacja pozostaje otwarta. Warner Bros. ma otrzymać od Paramount Global „ostateczną i najlepszą” ofertę. Netflix tymczasem prowadzi ofensywę medialną – współdyrektor generalny spółki Ted Sarandos w podcaście The Town with Matthew Belloni przedstawił szczegóły swojej wizji i ostro skrytykował konkurencyjną propozycję.
W wywiadzie Sarandos określił ofertę Paramount jako „ryzykowny wykup lewarowany”, który – jego zdaniem – wymagałby miliardowych cięć. Podczas gdy Paramount oficjalnie mówi o co najmniej 6 mld dolarów oszczędności, Sarandos szacuje, że realna kwota mogłaby sięgnąć nawet 16 mld dolarów, aby domknąć finansowanie transakcji.
Netflix przedstawia swoje przejęcie jako „silnik wzrostu” dla całej branży. Szef platformy przekonuje, że pod skrzydłami Netflixa aktywa Warner Bros. mogłyby pozostać w dużej mierze niezależne i rozwijać się bez drastycznych redukcji.
Netflix złożył ofertę 27,75 dol. za akcję (w gotówce) za studio i HBO, pozostawiając akcjonariuszom WBD pozostałą część biznesu telewizyjnego („Discovery Global”). Propozycja Paramount opiewa na ok. 30 dol. za akcję za całą spółkę, a według nieoficjalnych informacji może wzrosnąć do 31, a nawet ponad 35 dol.
Zapytany o zgodę na siedmiodniowe przedłużenie rozmów, Sarandos zaprzeczył, jakoby było to oznaką słabości. Jak stwierdził, chodzi o zapewnienie akcjonariuszom jasności wobec „dezinformacji” płynącej ze strony konkurenta.
Sarandos odniósł się również do przyszłości HBO. Zasugerował, że marka została w ostatnich latach „rozmyta” w ramach szerokiego brandu Max i powinna wrócić do bardziej prestiżowej, wyraźnie odrębnej tożsamości. Zapewnił przy tym, że nie planuje ograniczać budżetów marketingowych HBO i chce, by działało „w dużej mierze tak jak dziś”, konkurując także z samym Netflixem o projekty.
Nie padły jednak konkretne deklaracje dotyczące przyszłości HBO Max ani tego, czy w długim terminie platformy funkcjonowałyby osobno. W branży pojawiają się porównania do modelu integracji Disney+ i Hulu, które stopniowo zbliżają się do wspólnej infrastruktury.
Sarandos argumentował, że Netflix charakteryzuje się „wysokim zaangażowaniem i niską rotacją”, podczas gdy HBO i HBO Max działają w modelu „wydarzeniowym”, generując skoki subskrypcji przy premierach hitów, ale także większy odpływ widzów między sezonami. Połączenie obu modeli miałoby ustabilizować bazę subskrybentów.
Jedną z największych obaw wobec przejęcia jest przyszłość kinowej dystrybucji filmów Warner Bros. Netflix historycznie stawiał na premiery bezpośrednio w streamingu. Tym razem Sarandos zadeklarował utrzymanie 45-dniowego okna kinowego, następnie okna PVOD, a dopiero potem premiery w streamingu.
Jak podkreślił, Netflix „kupuje model biznesowy, aby go rozwijać, a nie zabijać”. Jednocześnie przyznał, że nie zamierza wpisywać takiego zobowiązania do warunków umowy, argumentując, że spółka nie stanowi zagrożenia koncentracją na rynku kinowym.
Ostateczna decyzja zależy od kilku osób zarządzających spółką, a następnie od głosowania akcjonariuszy zaplanowanego na 20 marca. W dłuższej perspektywie kluczowe mogą być również kwestie regulacyjne.
Choć argumenty Sarandosa o wzroście i stabilizacji brzmią przekonująco, w praktyce decydujące mogą okazać się pieniądze. Zaplecze finansowe Paramount – wspierane przez Larry Ellison – daje tej stronie znaczną siłę przetargową.
Część obserwatorów uważa, że najlepszym rozwiązaniem byłoby pozostanie Warner Bros. Discovery niezależnym podmiotem, jednak taki scenariusz wydaje się dziś mało realny. Coraz częściej słychać opinie, że to Netflix mógłby być stabilniejszym domem dla aktywów – zwłaszcza jeśli prognozy o głębokich cięciach w przypadku oferty Paramount okażą się trafne.
Największą niewiadomą pozostaje jednak zdolność Netflixa do integracji tak ogromnej organizacji. Dotychczasowe przejęcia – m.in. studiów takich jak Boss Fight Entertainment czy Spry Fox oraz wydawnictwa Millarworld – przyniosły mieszane rezultaty.
Jeśli Warner Bros. zachowa autonomię i stabilność, może rozkwitnąć pod nowym właścicielem. Jeśli jednak integracja okaże się kolejnym eksperymentem w stylu wcześniejszych ekspansji Netflixa, branżę może czekać długotrwała turbulencja.



Komentarze