top of page

„Monster: Historia Lizzie Borden” dzieli krytyków. Ryan Murphy przedstawia queerową reinterpretację słynnej zbrodni

Zdjęcie autora: Newsroom Darius
Newsroom Darius
3 dni temu
2 minut(y) czytania

Czwarty sezon antologii „Monster”, zatytułowany „Monster: The Lizzie Borden Story”, zadebiutował na Netfliksie 17 września. Produkcja Ryana Murphy’ego i Iana Brennana opowiada o Lizzie Borden, oskarżonej o zamordowanie ojca i macochy w 1892 roku. W roli tytułowej występuje Ella Beatty.


Jednym z najważniejszych wątków serialu jest relacja Borden z Bridget Sullivan, gospodynią rodziny, graną przez Vicky Krieps. **Nie ma historycznych dowodów potwierdzających, że Lizzie Borden pozostawała w związku z Sullivan ani że identyfikowała się jako osoba queer.** Twórcy serialu rozwijają jednak hipotezę o romansie obu kobiet, znaną m.in. z powieści kryminalnej „Lizzie” Eda McBaina z 1984 roku.


W serialowej wersji Sullivan staje się kluczową postacią w historii zbrodni. Produkcja sugeruje, że kobieta nie tylko była związana z Borden, ale również odegrała rolę w planowaniu zabójstwa jej rodziców. Tym samym twórcy przesuwają akcent z klasycznej kryminalnej zagadki na opowieść o relacjach władzy, przemocy wobec kobiet i ich dążeniu do emancypacji.


Ważną częścią sezonu jest również postać Aileen Wuornos, w którą wciela się Sarah Paulson. Murphy i Brennan zestawiają historię Wuornos z losami Borden, wskazując na podobieństwa w doświadczeniach obu kobiet oraz na ich konfrontację z przemocą i społecznymi oczekiwaniami wobec kobiet. Wuornos pojawia się jednak na ekranie przez stosunkowo krótki czas, co skłoniło część recenzentów do opinii, że jej historia mogłaby stanowić materiał na osobny sezon.


Serial wywołał **mieszane reakcje krytyków**. „Variety” zwróciło uwagę na jego odmienność od wcześniejszych odsłon „Monster”, podczas gdy „The Guardian” ocenił, że mimo efektownej realizacji produkcja nie oferuje wystarczająco wiele do powiedzenia o samej Borden. „Consequence” dostrzegło w historii potencjał do opowiedzenia o gniewie kobiet prowadzącym do przemocy, ale uznało, że serial nie wykorzystuje w pełni tego tematu.


Krytycy zwracają też uwagę na konstrukcję narracji. Historia łączy romans, feministyczną reinterpretację wydarzeń, retrospekcje i przeskoki w czasie, przez co część recenzentów uznała ją za niespójną. Inni docenili natomiast bardziej powściągliwy ton i aktorskie kreacje, szczególnie Rebeki Hall jako macochy Lizzie oraz Sarah Paulson jako Wuornos.


Historyczna Lizzie Borden została uniewinniona w procesie dotyczącym zabójstw ojca i macochy. Do dziś nie ma rozstrzygnięcia, kto faktycznie dokonał morderstw. Serial Murphy’ego nie rekonstruuje więc jednoznacznie ustalonego przebiegu wydarzeń, lecz wykorzystuje historyczną zagadkę jako punkt wyjścia do własnej, silnie fabularyzowanej interpretacji.



Komentarze


bottom of page