Leo Reich krytykuje aplikacje randkowe. „Dyktują zasady relacji”
Brytyjski komik, aktor i pisarz Leo Reich opowiedział o doświadczeniach związanych z dorastaniem jako gej, swoim życiu uczuciowym i nowym serialu komediowym „It Gets Worse” dla Channel 4. Krytykuje w nim między innymi aplikacje randkowe, które — jego zdaniem — narzucają sztywne reguły nawiązywania relacji i utrudniają budowanie więzi wykraczających poza seks lub romantyczne zainteresowanie.
W serialu Reich wciela się w Ethana, postać celowo daleką od wizerunku sympatycznego bohatera. Jak wyjaśnia, chciał pokazać gejów, którzy bywają irytujący i trudni w relacjach. Tytuł produkcji nawiązuje do hasła „It Gets Better”, znanego z przekazów dających młodym osobom LGBTQ+ nadzieję na lepszą przyszłość. Reich uważa, że pozytywne historie o queerowej reprezentacji są ważne, ale nie pokazują całego spektrum doświadczeń.
Jednym z najbardziej komentowanych momentów serialu jest scena, w której irlandzki aktor Andrew Scott, grający terapeutę, pluje Reichowi w usta. Wypowiada przy tym słowa: „Jesteś tylko dziurą dla tatusia”. Reich przyznał, że zaskoczyło go, iż właśnie ta scena jako pierwsza stała się viralem w sieci. Scott pojawia się tylko w jednej scenie, ale — jak podkreślił twórca — był bardzo otwarty na udział w projekcie.
Reich znał aktora ze wspólnej pracy nad serialem „Too Much” i to właśnie o nim pomyślał, pisząc tę rolę. Wysłał Scottowi scenariusz, a później przez około tydzień czekał na odpowiedź, obawiając się, że jego wiadomość mogła zabrzmieć niezręcznie. Sama scena była zapisana w scenariuszu, a nie improwizowana podczas zdjęć. Aktorzy improwizow
ali natomiast wiele innych momentów, dzięki czemu kolejne ujęcia różniły się od siebie.
Wśród gości serialu znaleźli się także Lena Dunham, pisarka Zadie Smith, Amelia Dimoldenberg i Blake Harrison. Reich napisał poszczególne role z myślą o konkretnych osobach, a następnie kontaktował się z nimi bezpośrednio.
Reich dorastał w londyńskich dzielnicach Holloway i Tufnell Park. W szkole średniej dla chłopców zetknął się z atmosferą, w której homofobiczne komentarze były częścią codzienności. Jak zaznaczył, nie uważa, by sam był prześladowany, jednak nawet żarty, które inni traktowali jako niewinne, były dla niego bolesne, gdy próbował zrozumieć własną seksualność.
Wspomina, że towarzyszyły mu wówczas ogromny wstyd i gniew, który kierował przeciwko sobie. Jako ambitny nastolatek postrzegał homoseksualność jako osobistą wadę i poczucie porażki.
W wieku 19 lat zdecydował się na nietypowy coming out: podczas występu stand-upowego na festiwalu Fringe w Edynburgu opowiedział ze sceny o mężczyźnie, z którym się spotykał i który po ich pierwszym doświadczeniu seksualnym zerwał kontakt. Rodzice Reicha siedzieli na widowni.
Po występie komik wysłał im wiadomość z prośbą, by nie rozpoczynali rozmowy o jego orientacji. Chciał, by powiedzieli jedynie, że występ był zabawny. Rodzice uszanowali tę prośbę. Dziś Reich widzi w tej sytuacji zarówno żartobliwy, podszyty miłością sposób ujawnienia swojej orientacji, jak i próbę uniknięcia trudnej rozmowy.
Mówiąc o swoim życiu uczuciowym w Londynie, Reich podkreśla, że ceni w społeczności gejowskiej płynne granice między przyjaźnią, seksem i miłością. Niektóre jego przyjaźnie zaczynały się od relacji romantycznych lub seksualnych, a inne z czasem nabierały takiego charakteru.
Jego zdaniem ludzie nie muszą od początku określać, czym będzie ich relacja. Jej forma może zmieniać się wraz z upływem czasu, a bliskość nie musi odpowiadać z góry ustalonym społecznym konwencjom. Reich uważa tę swobodę za jedną z zalet relacji w społeczności gejowskiej.
Jednocześnie twierdzi, że aplikacje randkowe często działają w odwrotny sposób. Narzucają spotkaniom określone oczekiwania, przez co trudniej dopuścić możliwość, że znajomość nie przerodzi się w seks ani związek romantyczny, ale mimo to będzie miała wartość.
Reich przyznaje, że niemal przestał korzystać z takich platform. Krytykuje presję, zgodnie z którą spotkanie powinno zakończyć się sukcesem romantycznym lub seksualnym. Skoro użytkownicy widzieli wcześniej swoje zdjęcia, brak seksu może być odbierany jako dowód, że zawiodła osobowość jednej z osób — opisał to w celowo przesadny, prowokacyjny sposób.
Zdaniem Reicha znajomości zawierane przez aplikacje często kończą się na dwóch możliwościach: stają się romantyczne albo uczestnicy przestają mieć ze sobą jakikolwiek kontakt. Brakuje wspólnego środowiska i sieci znajomych, które mogłyby sprzyjać utrzymaniu relacji w innej formie.
Komik wiąże to również ze zjawiskiem ghostingu, czyli nagłego zerwania kontaktu bez wyjaśnienia. Uważa, że anonimowość ułatwia takie zachowania, ponieważ osoby, które nie mają wspólnych znajomych, mogą nie obawiać się społecznych konsekwencji zniknięcia bez słowa.

Komentarze