top of page

Miłość na olimpijskim torze. Linda Weiszewski może liczyć na wsparcie partnerki

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 6 dni temu
  • 2 minut(y) czytania

Miłość i sport idą tu w parze — podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 Linda Weiszewski może liczyć nie tylko na wsparcie kibiców, ale przede wszystkim na obecność najbliższej osoby swojej dziewczyny.


Reprezentująca Polskę na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 bobsleistka Linda Weiszewski przeżywa we Włoszech wyjątkowy czas. 26-latce kibicuje jej partnerka, Isabelle McKellar, która towarzyszy jej na miejscu i chętnie dzieli się wspólnymi chwilami w mediach społecznościowych.


Weiszewski zapisała się w historii jako pierwsza Polka, która wystartowała w olimpijskiej rywalizacji monobobów. Zmagania zakończyła na 17. miejscu, co już samo w sobie stanowi ważny krok dla rozwoju tej dyscypliny w Polsce. Następnie, w parze z Klaudia Adamek, przystąpiła do rywalizacji dwójek. Po dwóch z czterech ślizgów polski duet plasował się na 22. pozycji, walcząc o jak najlepszy rezultat w silnie obsadzonej stawce.


Poczynania reprezentantki Polski uważnie śledzi McKellar, która regularnie publikuje relacje z pobytu we Włoszech. W jednym z wpisów zamieściła wspólne zdjęcia z partnerką na tle olimpijskich kół, opatrując je wymownym komentarzem: „POV: Twoja dziewczyna jest olimpijką i możesz oglądać, jak spełnia swoje marzenia”.


Na jednej z fotografii para została uchwycona podczas romantycznego pocałunku. W innych relacjach widać ich uścisk tuż obok toru bobslejowego — w chwilach napięcia, radości i wzruszenia, które są nieodłączną częścią olimpijskiej rywalizacji.


Choć sportsmenka już wcześniej publikowała w sieci wspólne zdjęcia z McKellar – m.in. z wakacji na Krecie w październiku ubiegłego roku – dopiero ostatnie wpisy jednoznacznie potwierdziły charakter ich relacji. Dla wielu kibiców stały się one symbolem odwagi i autentyczności w sporcie.


Start w igrzyskach to dla Lindy Weiszewski moment historyczny, a wsparcie najbliższej osoby – jak widać – towarzyszy jej nie tylko poza torem, ale i w samym centrum olimpijskich emocji. W świecie sportu, gdzie presja bywa ogromna, taka obecność może znaczyć więcej niż niejeden trening.




Komentarze


bottom of page