top of page

Meta pod ostrzałem. Społeczność LGBTQIA+ oskarża platformy o cyfrową cenzurę

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 12 godzin temu
  • 2 minut(y) czytania

Organizacje LGBTQIA+, queerowe media, kampanie zdrowotne i twórcy internetowi alarmują o rosnącej liczbie blokad, ograniczeń zasięgów i usuwania treści na platformach należących do firmy Meta. Według przedstawicieli społeczności problem nie dotyczy już pojedynczych przypadków moderacji, lecz systemowego ograniczania widoczności treści związanych z osobami queerowymi.


W ostatnich miesiącach liczne konta, grupy i wydarzenia związane ze społecznością LGBTQIA+ miały zostać zawieszone, „shadowbanowane” lub całkowicie usunięte z Facebooka i Instagrama. Wśród nich znalazły się kluby, organizacje zdrowotne, edukatorzy seksualni, performerzy drag, osoby transpłciowe oraz niezależne media queerowe.


Jednym z głośniejszych przypadków była blokada kont należących do Sydney Sauna — działającego od dekad legalnego lokalu dla dorosłych w Sydney. Krytycy decyzji platform wskazują jednak, że problem wykracza daleko poza pojedynczy biznes i obejmuje również wydarzenia społecznościowe, kampanie profilaktyki HIV, grupy wsparcia czy informacje dotyczące zdrowia seksualnego.


Zdaniem aktywistów i dziennikarzy queerowych algorytmy coraz częściej traktują treści LGBTQIA+ jako „kontrowersyjne”, „niebezpieczne” lub „dla dorosłych”, mimo że nie zawierają pornografii ani mowy nienawiści. W praktyce ma to prowadzić do ograniczania zasięgów postów dotyczących testów na HIV, profilaktyki PrEP czy wydarzeń społecznościowych.


Przedstawiciele środowisk LGBTQIA+ podkreślają, że przez lata platformy społecznościowe zachęcały organizacje do inwestowania pieniędzy w reklamy i promocję postów. Facebook i Instagram stały się kluczowym narzędziem komunikacji — szczególnie dla małych mediów queerowych oraz organizacji działających poza dużymi miastami. Teraz jednak wiele z tych podmiotów uważa, że zostało uzależnionych od infrastruktury, która zaczyna ograniczać ich obecność.


Krytyka wobec Mety nasiliła się również w kontekście obecnej sytuacji politycznej w Stanach Zjednoczonych. Autorzy protestów wskazują na wzrost konserwatywnej presji wobec firm technologicznych, nasilające się kampanie anty-LGBTQIA+ oraz rosnącą liczbę regulacji wymierzonych w osoby transpłciowe. Według nich platformy cyfrowe coraz częściej unikają treści queerowych, by ograniczyć ryzyko politycznych kontrowersji.


Działacze domagają się od Mety jasnych odpowiedzi dotyczących zasad moderacji. Pytają m.in., dlaczego treści LGBTQIA+ są częściej oznaczane przez systemy bezpieczeństwa, jakie mechanizmy chronią przed uprzedzeniami algorytmów oraz dlaczego proces odwołań od blokad pozostaje nieprzejrzysty.


Środowiska queerowe podkreślają jednocześnie, że sytuacja pokazuje znaczenie niezależnych mediów i przestrzeni społecznościowych poza wielkimi platformami technologicznymi. Według nich własne media, drukowane magazyny oraz niezależne portale stają się dziś jednym z niewielu miejsc, gdzie można publikować treści bez obawy o arbitralną moderację lub ograniczanie zasięgów.


źródło Star Observer

Komentarze


bottom of page