Marsz Dumy Osób z Niepełnosprawnościami – pozytywna energia i ważny przekaz
- Newsroom Darius
- 16 godzin temu
- 1 minut(y) czytania
O godzinie 14.00 pod Kolumną Zygmunta w Warszawie zebrała się grupa samorzeczników oraz ich sojuszników. Na pierwszy rzut oka było to zwyczajne zgromadzenie osób z niepełnosprawnościami. W mojej ocenie było to jednak wydarzenie wyjątkowe – w najnowszej historii Polski nie było jeszcze demonstracji o tak pozytywnej energii i tak wyraźnym przekazie, że niepełnosprawność nie jest karą ani końcem życia.
Zgromadzenie otworzyła Karolina Kosecka, a po kilku minutach uczestnicy wyruszyli Traktem Królewskim. W czasie marszu skandowaliśmy afirmacyjne hasła, takie jak: „Wolność, równość, solidarność”, „Nie ma kalectwa – jest człowiek” czy dobrze już znane „Asystencja osobista!”.
Marsz przebiegał w spokojnej i przyjaznej atmosferze. Zachęcaliśmy przechodniów do udziału, skandując: „Chodźcie z nami!”. To hasło wielu osobom kojarzy się z demonstracjami „Solidarności” z lat 80. XX wieku. Na Nowym Świecie jeden z przechodniów zażartował, że do tego hasła warto dodać: „Dziś nie biją”. Wywołało to u mnie uśmiech – pokazuje, że ludzie pamiętają dawne demonstracje, choć na szczęście żyjemy już w innych czasach.
W innym miejscu trasy uczestnicy otrzymali brawa od osób siedzących w ogródkach restauracyjnych. Odebrałem to jako wyraz społecznej aprobaty dla takich inicjatyw i ich przesłania.
Marsz zakończył się w okolicach ronda de Gaulle'a, na rogu Nowego Światu i ul. Smolnej.
Osobiście uważam, że organizowanie Marszu Dumy Osób z Niepełnosprawnościami w miesiącu dumy jest bardzo dobrą inicjatywą. Mam nadzieję, że w kolejnych latach będzie on przyciągał coraz więcej uczestników i stanie się ważnym symbolem walki o równość, godność oraz pełną obecność osób z niepełnosprawnościami w życiu społecznym.



Komentarze