top of page

Marie Patouillet wraca do krytyki po pocałunku na igrzyskach w Paryżu.

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 7 godzin temu
  • 1 minut(y) czytania

Mistrzyni parakolarstwa Marie Patouillet ponownie odniosła się do fali krytyki, jaka spadła na nią po tym, jak podczas Igrzysk Paraolimpijskich Paryż 2024 wymieniła pocałunek ze swoją partnerką po zwycięstwie. Sportsmenka była gościem Anne-Sophie Lapix i w rozmowie otwarcie mówiła o rozczarowaniu reakcjami części środowiska sportowego.


— Byłam dość rozczarowana osobami znacznie ważniejszymi ode mnie, które wspierają francuski sport i dały mi do zrozumienia, że to powinno pozostać w sferze intymnej — powiedziała Patouillet w rozmowie z dziennikarką M6 Info.


Paralimpijka podkreśliła, że gest, który wywołał kontrowersje, był dla niej naturalnym wyrazem radości i miłości, a nie prowokacją. Jej zdaniem reakcje pokazują, że mimo deklarowanej otwartości sport wciąż zmaga się z podwójnymi standardami, jeśli chodzi o widoczność osób LGBTQ+.


Wystąpienie Patouillet ponownie rozbudziło debatę we Francji na temat granicy między „prywatnością” a prawem do bycia sobą w przestrzeni publicznej — zwłaszcza wtedy, gdy heteronormatywne gesty czułości w sporcie od lat nikogo nie dziwią.



Komentarze


bottom of page