Komik Modi otrzymuje „codzienne” podziękowania od ortodoksyjnych Żydów zmagających się z seksualnością
- Newsroom Darius
- 16 godzin temu
- 2 minut(y) czytania

Amerykańsko-izraelski komik Mordechi Rosenfeld, znany szerzej jako Modi, coraz częściej otrzymuje wiadomości od osób z ortodoksyjnych środowisk żydowskich, które – podobnie jak on – mierzą się z własną orientacją seksualną.
55-letni artysta przyznał w rozmowie z Page Six, że regularnie dostaje wyrazy wdzięczności od osób, które dzięki jego otwartości czują się mniej osamotnione. Jak relacjonuje, wiele z tych wiadomości zaczyna się od słów: „Jestem gejem, jestem ortodoksyjny, wychowałem się w takiej rodzinie – bardzo nam pomogłeś”.
Życie na styku trzech światów
Modi podkreśla, że jego tożsamość obejmuje trzy równoległe sfery: ortodoksyjny judaizm, izraelskie korzenie oraz bycie osobą homoseksualną. Choć prywatnie był „wyoutowany” od dekad, dopiero w 2023 roku zdecydował się na publiczne ujawnienie swojej orientacji zawodowo – w artykule magazynu Variety. Reakcja, jak zaznacza, była w przeważającej mierze pozytywna.
Komik opisuje siebie jako osobę głęboko religijną – uczęszczającą do synagogi, przestrzegającą zasad koszerności i codziennie zakładającą tefilin – która jednocześnie ma męża. „To nie jest jedno albo drugie” – podkreśla.
Akceptacja wbrew oczekiwaniom
Zaskakująco, Rosenfeld twierdzi, że spotyka się z niewielkim sprzeciwem ze strony ortodoksyjnych środowisk. Nadal występuje dla bardzo religijnych organizacji, dostosowując swój materiał do odbiorców.
Jego partner, Leo Veiga, z którym jest w związku małżeńskim od 2020 roku, pełni również funkcję menedżera i odegrał kluczową rolę w rozwoju kariery komika – szczególnie w okresie pandemii COVID-19. Rosenfeld żartuje, że Veiga stał się dla niego kimś na wzór Kris Jenner.
Humor jako narzędzie łączenia ludzi
Para wspólnie prowadzi podcast i pracuje nad książką oraz filmem dokumentalnym. Niedawno Modi zadebiutował także w programie „The Tonight Show with Jimmy Fallon”.
Artysta podkreśla, że jego celem jest łączenie ludzi poprzez śmiech. Odwołuje się przy tym do idei „mesjańskiej energii” (Moshiach), którą definiuje jako życie pełne życzliwości i pasji – tak, jakby świat już osiągnął stan harmonii.
„Kiedy wszyscy śmieją się jednocześnie, to właśnie jest ta energia” – mówi. Jak dodaje, każdy może ją tworzyć, nawet poprzez najprostszy gest, jak uśmiech skierowany do drugiej osoby.



Komentarze