Kerstin Ott: Nie potrzebuję „bezpiecznych przestrzeni”. „Nie chcę być szufladkowana”
- Newsroom Darius
- 1 dzień temu
- 2 minut(y) czytania
Niemiecka piosenkarka Kerstin Ott skrytykowała koncepcję tzw. bezpiecznych przestrzeni dla osób LGBTQ+ i podkreśliła, że nie chce definiować swojej tożsamości przez pryzmat orientacji seksualnej. W wywiadzie dla dziennika „Tagesspiegel” artystka stwierdziła, że „nie lubi być szufladkowana” i uważa, że „ostatecznie wszyscy jesteśmy po prostu ludźmi”.
44-letnia wokalistka odniosła się do wcześniejszej rozmowy z dziennikarzem, który przekonywał ją, że jako osoba homoseksualna potrzebuje bezpiecznych przestrzeni. – On sam był otwarcie gejem i czuł się wszędzie dyskryminowany. Ja widzę to inaczej. Ostatecznie wszyscy jesteśmy po prostu ludźmi – powiedziała.
Zdaniem Ott ciągłe poszukiwanie wyłącznie bezpiecznych przestrzeni może prowadzić do wykluczania innych. – Jeśli ciągle szukam bezpiecznych przestrzeni i automatycznie wykluczam w rezultacie innych, to również powoduje odrzucenie – tylko z drugiej strony – oceniła.
Piosenkarka zaznaczyła również, że nie identyfikuje się z określeniami takimi jak „queer” czy „lesbijka”. Jak podkreśliła, nie chce definiować siebie za pomocą takich etykiet, ponieważ „nie mają one dla niej znaczenia”. W tym kontekście przyznała, że z perspektywy czasu inaczej patrzy na swój coming out w wieku 17 lat.
– Zadaję sobie pytanie: po co w ogóle muszę się ujawniać? Dlaczego mam tłumaczyć innym, jak żyję? Nikogo nie obchodzi, co heteroseksualna para robi za zamkniętymi drzwiami, więc dlaczego pary homoseksualne miałyby być inne? – powiedziała.
Jednocześnie Ott podkreśliła, że popiera równość praw i jest gotowa wspierać społeczność LGBTQ+, jeśli będzie taka potrzeba. – Oczywiście opowiadam się za tym, aby wszyscy ludzie mieli równe prawa. Jeśli jakaś społeczność mówi, że potrzebuje mojego głosu lub mojego zasięgu, natychmiast się z tym zgadzam. Nie będę jednak codziennie chodzić i domagać się bezpiecznych przestrzeni – zaznaczyła.
Artystka oceniła również, że debaty dotyczące kwestii queer są często zbyt emocjonalne. Jej zdaniem więcej problemów powinno być omawianych w sposób bardziej rzeczowy i z uwzględnieniem jak najszerszego grona odbiorców.
Odnosząc się do swojej piosenki „Regenbogenfarben”, opowiadającej m.in. o parze gejów wychowujących dziecko, Ott stwierdziła, że utwór jest jednocześnie manifestem na rzecz równości i próbą pokazania codzienności osób homoseksualnych jako czegoś normalnego. Jak podkreśliła, celem jest doprowadzenie do sytuacji, w której „nie będzie już z czym walczyć”.
W wywiadzie piosenkarka ujawniła także, że dopiero niedawno zaczęła określać się mianem feministki. Jak wyjaśniła, wcześniej błędnie uważała, że feminizm oznacza sprzeciw wobec mężczyzn. Zmieniła zdanie po rozmowie z nastoletnią córką swojej żony, która wyjaśniła jej, że feminizm oznacza dążenie do równości wszystkich płci.
Kerstin Ott należy do najpopularniejszych niemieckich wykonawczyń muzyki szlagierowej. Ogólnokrajową rozpoznawalność przyniósł jej przebój „Die immer lacht”. Od około 15 lat pozostaje w związku małżeńskim z Karoliną, z którą wychowuje dwie córki.




Komentarze