top of page

Kapitan uniwersyteckiej drużyny pływackiej dokonał coming outu. „Teraz mogę być sobą”

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 2 dni temu
  • 2 minut(y) czytania

John, kapitan kobiecej i męskiej drużyny pływackiej Virginia Military Institute (VMI), opowiedział o swoim coming oucie, podkreślając, że decyzja o ujawnieniu swojej orientacji seksualnej całkowicie odmieniła jego życie. Jak przyznaje, największą obawą była reakcja kolegów z drużyny, trenerów i społeczności konserwatywnej uczelni wojskowej.


Do coming outu doszło 11 października 2017 roku, w przypadającym tego dnia National Coming Out Day. Student wspomina, że przez wiele miesięcy zmagał się z lękiem przed odrzuceniem. Ostatecznie wsparcie przyjaciół przekonało go, że nadszedł czas, aby przestać ukrywać swoją tożsamość.


Przed treningiem najpierw poinformował o swojej orientacji współkapitankę drużyny, a następnie dwóch trenerów. Jak relacjonuje, spotkał się wyłącznie z akceptacją i wsparciem. Za zgodą szkoleniowców poprosił później całą drużynę o zebranie się przy basenie.


– Chcę wam powiedzieć coś, czym chciałem się podzielić od dawna. Jesteście dla mnie kimś więcej niż kolegami z drużyny – jesteście moimi przyjaciółmi. Jestem gejem – powiedział do zgromadzonych.


Po krótkiej chwili ciszy usłyszał oklaski i okrzyki wsparcia. Koledzy i koleżanki z zespołu gratulowali mu odwagi, poklepywali po plecach i zapewniali o swojej akceptacji. Po treningu otrzymał liczne wiadomości z wyrazami dumy i wsparcia.


Jeszcze tego samego dnia zdecydował się opublikować swój coming out w mediach społecznościowych. Jak wspomina, odpowiedzi od rodziny, przyjaciół, byłych kolegów z drużyny oraz zawodników, których trenował jako instruktor pływania, były pełne życzliwości i gratulacji.


John przyznaje, że największy strach wiązał się z charakterem Virginia Military Institute – jednej z najstarszych amerykańskich uczelni wojskowych, znanej z konserwatywnych tradycji i rygorystycznej dyscypliny. Obawiał się, że ujawnienie swojej orientacji wpłynie na relacje z innymi kadetami. Stało się jednak odwrotnie – wsparcie, które otrzymał, utwierdziło go w przekonaniu, że nie musi dłużej ukrywać swojej tożsamości.


Pływaniem zajmuje się od ponad 17 lat, a od siedmiu sezonów pracował również jako trener dzieci i młodzieży podczas letnich obozów. Jak przyznaje, przez lata zachęcał swoich podopiecznych, aby byli sobą, sam jednak nie potrafił zastosować tej rady we własnym życiu.


Dziś podkreśla, że jego historia ma dodać odwagi innym osobom, które wciąż obawiają się coming outu. Przez wiele lat próbował dopasować się do otoczenia, sądząc, że orientacja seksualna będzie przeszkodą w sporcie i życiu zawodowym. Po ujawnieniu swojej tożsamości doszedł do wniosku, że największą wartością jest autentyczność.


– Bądź sobą, bądź autentyczny i czerp z tego radość – podsumowuje.


źródło Out Sports



Komentarze


bottom of page