Indie skracają czas usuwania nielegalnych treści do trzech godzin
- Newsroom Darius
- 10 lut
- 2 minut(y) czytania
Rząd Indii ogłosił we wtorek zaostrzenie przepisów dotyczących moderacji treści w mediach społecznościowych. Zgodnie z nowelizacją regulacji IT z 2021 roku, platformy takie jak Meta (Facebook, Instagram), YouTube czy X będą musiały usuwać treści uznane za nielegalne w ciągu trzech godzin od otrzymania zawiadomienia. Dotychczas obowiązywał limit 36 godzin.
Nowe przepisy wejdą w życie 20 lutego i mogą stanowić poważne wyzwanie organizacyjne oraz technologiczne dla globalnych firm technologicznych działających na indyjskim rynku.
Kolejny etap kontroli treści w sieci
Zmiany są kolejną odsłoną napięć pomiędzy rządem premiera Narendry Modiego a międzynarodowymi gigantami technologicznymi. Indyjskie regulacje IT od lat budzą kontrowersje wśród obrońców praw cyfrowych, którzy ostrzegają przed nadmierną kontrolą wypowiedzi w internecie oraz ryzykiem arbitralnych decyzji władz.
Nowe zasady wzmacniają uprawnienia rządu do nakazywania usuwania treści uznanych za niezgodne z prawem, w tym tych dotyczących bezpieczeństwa narodowego, porządku publicznego czy przestępstw seksualnych. Według raportów przejrzystości publikowanych przez platformy, Indie w ostatnich latach wydały tysiące nakazów usunięcia treści.
Zmiana podejścia do treści generowanych przez AI
Jednocześnie rząd złagodził wcześniejszą propozycję dotyczącą oznaczania treści generowanych przez sztuczną inteligencję. Zrezygnowano z wymogu, by oznaczenie zajmowało 10 procent powierzchni lub czasu trwania materiału. Zamiast tego platformy będą zobowiązane do tego, aby takie treści były „wyraźnie oznaczone”, bez precyzyjnego określania formy.
Reakcje firm i presja globalna
Meta odmówiła komentarza w sprawie zmian, natomiast X oraz Google, właściciel YouTube’a, nie odpowiedziały od razu na pytania mediów. W przeszłości regulacje te prowadziły do otwartych konfliktów, m.in. z platformą X należącą do Elona Muska.
Indyjskie działania wpisują się w szerszy, globalny trend. Rządy na całym świecie – od Brukseli po Brazylię – domagają się od platform społecznościowych szybszego reagowania na nielegalne treści oraz większej odpowiedzialności za to, co publikują użytkownicy.
źródło Reuters





Komentarze