top of page

Historia Gartha Huelskampa - wybór autentyczności ponad doktrynę

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 10 godzin temu
  • 2 minut(y) czytania

Historia Gartha Huelskampa, opisana w kontekście masowych odejść Amerykanów z chrześcijaństwa z powodu anty-LGBTQ+ postaw, ukazuje osobisty ból wielu osób w Kościele mormonów.


W wieku 19 lat, podczas misji w zachodnim Nevadzie, Garth spotkał parę lesbijek. Jego towarzysze nakłaniali je, by „odwróciły się od homoseksualizmu”, ale Garth milczał — sam wiedział, że jest gejem, i wierzył, że modlitwa i wiara mogą go „zmienić”.


Po powrocie do Utah ujawnił swoją orientację religijnym, głęboko wierzącym rodzicom, co nadwerężyło relacje rodzinne, szczególnie z ojcem. Przez lata zmagał się z wewnętrznym konfliktem, próbując tłumić własną tożsamość, jednocześnie zanurzony w naukach, które potępiały związki osób tej samej płci.


Polityka Kościoła z 2015 roku — traktująca małżeństwa osób tej samej płci jako apostazję i blokująca chrzest dzieci par homoseksualnych do 18. roku życia — pogłębiła rany queerowych członków i ich sojuszników, wywołując masowe rezygnacje z wiary.


Przełom dla Gartha nastąpił, gdy zakochał się i zaręczył z partnerem Alexem. Zrozumiał, że nie może pozostać w Kościele bez ryzyka dyscyplinarnych konsekwencji, takich jak ekskomunika, i że jego związek jest dla niego ważniejszy niż uprzedzenia instytucji.— „Nie chciałem, aby nasz dzień ślubu przyćmiła moja ekskomunika z Kościoła, w którym dorastałem” — tłumaczy Garth.


Garth formalnie zrezygnował z członkostwa, poślubił Alexa i wspólnie wychowują syna, budując autentyczne życie rodzinne. Nadal czuje duchowość, ale unika zinstytucjonalizowanej religii.


Jego doświadczenie odzwierciedla szerszy trend: badanie z 2024 roku wykazało, że 47% osób dekonstruujących chrześcijaństwo wskazało anty-LGBTQ+ postawy jako kluczowy powód odejścia (wśród osób poniżej 30. roku życia odsetek ten wyniósł 60%), co przyczynia się do wzrostu grupy religijnych „nones”.


„Jeśli nie potrafią przyznać się do własnych błędów, nie będą w stanie kształtować przyszłości swojej religii… musi być inkluzywna” — komentuje Garth.


Jego podróż — od misyjnej nadziei po akceptację małżeństwa i ojcostwa — pokazuje, jak nieugięta doktryna może zderzyć się z miłością, zmuszając wiele osób do wyboru autentyczności ponad przynależnością. Dla wielu to nie oni odeszli od Kościoła — to Kościół odszedł od nich.


źródło Uncloseted Media

Komentarze


bottom of page