top of page

Grindr może wykorzystywać dane użytkowników do trenowania AI. Ronan Farrow ostrzega przed zagrożeniami dla prywatności

Zdjęcie autora: Newsroom Darius
Newsroom Darius
3 dni temu
4 minut(y) czytania

Aplikacja randkowa Grindr może wykorzystywać niektóre dane użytkowników do trenowania sztucznej inteligencji bez uzyskania ich uprzedniej, wyraźnej zgody. Na problem zwrócił uwagę amerykański dziennikarz śledczy i laureat Nagrody Pulitzera Ronan Farrow. Krytykuje on domyślne ustawienia prywatności platformy i ostrzega, że gromadzenie wrażliwych informacji może stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa osób LGBTQ+.


Farrow przeanalizował politykę prywatności Grindra w nagraniu opublikowanym na Instagramie. Zwrócił uwagę, że część informacji użytkowników może być wykorzystywana do rozwijania narzędzi sztucznej inteligencji, jeśli sami nie wyłączą odpowiednich ustawień.


Sprawa budzi szczególne obawy, ponieważ Grindr jest jedną z najpopularniejszych aplikacji randkowych używanych przez gejów i biseksualnych mężczyzn. Dane związane z korzystaniem z platformy mogą ujawniać nie tylko preferencje użytkowników, lecz także informacje dotyczące ich życia intymnego.


Według opisu polityki prywatności przytoczonego przez Farrowa Grindr rozróżnia dwie kategorie danych. W przypadku informacji szczególnie wrażliwych, takich jak treść rozmów, dokładna lokalizacja, płeć czy preferencje dotyczące roli seksualnej, firma deklaruje, że wykorzystuje je do trenowania AI wyłącznie za wyraźną zgodą użytkownika.


Inaczej wygląda sytuacja w przypadku danych określanych jako „ograniczone”. Kategoria ta obejmuje zdjęcia profilowe, wiek, nazwę użytkownika oraz kliknięcia sygnalizujące zainteresowanie innymi osobami. Wykorzystanie tych informacji do trenowania sztucznej inteligencji jest domyślnie włączone, a użytkownik musi samodzielnie zrezygnować z takiego przetwarzania.


– Grindr w ogóle nie prosi o zgodę na te dane. Są one po prostu gromadzone automatycznie i wykorzystywane do zasilania potężnej, gejowskiej sztucznej inteligencji – krytykuje Farrow.

Firma deklaruje, że wyklucza ze szkolenia AI niektóre informacje zdrowotne, w tym status HIV, szczegóły testów na HIV i dane dotyczące szczepień.


Technologia AI opracowana przez Grindr ma również znaleźć zastosowanie w nowej ofercie premium o nazwie EDGE. Usługa jest testowana jako subskrypcja oferująca spersonalizowane funkcje oparte na wcześniejszych interakcjach użytkownika.


Według planów produktowych na 2026 r. rozwiązania te mają obejmować rekomendacje potencjalnie zgodnych profili, narzędzia do wyszukiwania nowych kontaktów oraz automatyczne podsumowania wcześniejszych rozmów.


Testy prowadzone są w Australii, Nowej Zelandii, Kanadzie i wybranych miastach Stanów Zjednoczonych. W fazie eksperymentalnej pojawiły się ceny sięgające 350 dolarów miesięcznie. Prezes Grindra George Arison wyjaśnił jednak w rozmowie z portalem TechCrunch, że były to jedynie potencjalne modele cenowe. Ostateczna cena subskrypcji nie została ustalona.


Obawy związane z nowymi rozwiązaniami technologicznymi pojawiają się na tle wcześniejszych naruszeń prywatności przypisywanych platformie.


W 2021 r. norweski organ ochrony danych nałożył na Grindr karę w wysokości 65 mln koron norweskich, czyli około 5,5 mln euro, za udostępnianie danych osobowych użytkowników partnerom reklamowym bez wystarczającej podstawy prawnej. Sprawa dotyczyła między innymi informacji pozwalających wnioskować o orientacji seksualnej.


W październiku 2025 r. norweski sąd apelacyjny podtrzymał karę. Według przywołanych doniesień sąd zakwestionował również sposób, w jaki firma przedstawiała swoje praktyki dotyczące udostępniania danych stronom trzecim.


Kolejna sprawa dotyczy firmy Xandr, należącej do Microsoftu i działającej w branży technologii reklamowych. Według materiału Xandr otrzymał w październiku 2026 r. karę w wysokości 92 mln koron norweskich za przetwarzanie wrażliwych informacji użytkowników Grindra i udostępnianie ich reklamodawcom.


W Wielkiej Brytanii Grindr zgodził się natomiast we wrześniu 2026 r. zapłacić 26 mln funtów, czyli około 30 mln euro, w ramach ugody kończącej pozew zbiorowy dotyczący wcześniejszego udostępniania danych, w tym informacji o statusie HIV. Firma nie przyznała się do odpowiedzialności prawnej w ramach porozumienia i oświadczyła, że od czasu objętego zarzutami zmieniła swoje praktyki.


Ryzyko związane z gromadzeniem informacji przez aplikacje randkowe nie ogranicza się do reklam czy personalizacji usług. W krajach, w których kontakty homoseksualne są kryminalizowane lub osoby LGBTQ+ są narażone na represje, dane cyfrowe mogą zostać wykorzystane do identyfikacji, inwigilacji i zatrzymywania użytkowników.


Human Rights Watch udokumentowała przypadki wykorzystywania aplikacji Grindr i Facebooka przez służby bezpieczeństwa w Egipcie, Iraku i Jordanii do namierzania osób LGBTQ+. Według przywołanych danych zidentyfikowano 20 takich przypadków, a łącznie 16 osób zostało aresztowanych lub zatrzymanych. W niektórych sytuacjach wykorzystywano zdjęcia, prywatne rozmowy i informacje znalezione w telefonach komórkowych.


Farrow ostrzega również przed potencjalnymi zagrożeniami związanymi z trenowaniem sztucznej inteligencji na danych osobowych. Badania naukowe wskazują, że w określonych warunkach technicznych możliwe jest odzyskiwanie niektórych informacji z modeli AI. Nie ma jednak dowodów, że do takiego odzyskiwania doszło w przypadku systemu sztucznej inteligencji Grindra.


W nagraniu Farrow wyjaśnił, że użytkownicy mogą zrezygnować z części sposobów wykorzystywania swoich danych. W tym celu należy otworzyć profil, przejść do ustawień prywatności i znaleźć sekcję „Sterowanie technologią AI”.


Według dziennikarza trzeba sprawdzić osobno wszystkie trzy dostępne przełączniki związane ze szkoleniem AI i funkcjami opartymi na sztucznej inteligencji. W przeprowadzonych przez niego testach wyłączenie jednego ustawienia nie powodowało automatycznego wyłączenia pozostałych.


Istotne jest również to, że rezygnacja działa na przyszłość. Wyłączenie odpowiednich opcji nie oznacza automatycznego usunięcia danych zgromadzonych wcześniej. Grindr informuje ponadto, że niektórych funkcji AI, między innymi systemów wykrywania oszustw i nielegalnych treści, nie można wyłączyć.


Zdaniem Farrowa zasadniczy problem polega na tym, że użytkownicy mogą nie zdawać sobie sprawy z zakresu wykorzystania ich informacji. Chociaż platforma oferuje możliwość rezygnacji z części zastosowań danych, wymaga od użytkowników samodzielnego odnalezienia odpowiednich ustawień.


Dziennikarz zwraca uwagę, że ludzie często pozostają przy domyślnych konfiguracjach aplikacji, nie zmieniając ich nawet wtedy, gdy dotyczą one prywatności.


W przypadku Grindra stawka jest szczególnie wysoka. Dane o korzystaniu z aplikacji mogą ujawniać orientację seksualną, a w niektórych okolicznościach także informacje o życiu intymnym i kontaktach z innymi osobami. Dlatego przejrzyste zasady przetwarzania danych, świadoma zgoda i łatwo dostępne ustawienia prywatności mają zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa użytkowników LGBTQ+.



Komentarze


bottom of page