top of page

Gejowski olimpijczyk oświadcza się swojemu chłopakowi: „Powiedział tak”

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 1 dzień temu
  • 2 minut(y) czytania

Dla olimpijczyka i multimedalisty w tańcu na lodzie, Paul Poirier, zaręczyny nie musiały być spektakularnym wydarzeniem, by stały się jednym z najważniejszych momentów w życiu. Choć obyło się bez fajerwerków i wielkiej oprawy, ten krok miał dla niego ogromne znaczenie.


„Zrobiliśmy to 💛 (powiedział tak)” – napisał Poirier na Instagramie, ogłaszając w tym tygodniu swoje zaręczyny z partnerem, Kevinem.


33-letni łyżwiarz w rozmowie z portalem Outsports przyznał, że oświadczyny miały bardzo kameralny charakter. „To były bardzo swobodne zaręczyny w domu, podczas naszej wieczornej rutyny. To było naprawdę piękne – móc przeżyć tę cichą chwilę razem, a potem podzielić się radosną nowiną z rodziną i najbliższymi przyjaciółmi. Oboje jesteśmy bardzo podekscytowani!”


Data ślubu nie została jeszcze ogłoszona, jednak same zaręczyny są kolejnym dowodem na to, że Poirier żyje otwarcie i autentycznie jako wyoutowany sportowiec. Sam określa siebie jako introwertyka, dlatego spokojne oświadczyny w domowym zaciszu idealnie oddają jego osobowość.


### Sukcesy na lodzie i marzenia olimpijskie


Poirier od lat tworzy jeden z najbardziej utytułowanych duetów tanecznych na świecie wraz z partnerką, **Piper Gilles**. W ostatnich sezonach para zdobyła złote medale mistrzostw Kanady oraz triumfowała w zawodach Four Continents w Seulu. Sięgnęli także po srebro mistrzostw świata w Bostonie. Ich wspólnym celem jest start w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w 2026 roku we Włoszech, gdzie reprezentują Kanadę.


Mimo intensywnej kariery sportowej, życie prywatne Poiriera od kilku lat rozwija się równie harmonijnie. Z Kevinem poznał się jesienią 2020 roku i od tamtej pory są razem. „W tym czasie stał się moją ulubioną osobą i największym źródłem wsparcia we wszystkich aspektach życia” – mówi Poirier o swoim przyszłym mężu.


### Od prywatności do otwartości


Poirier dokonał coming outu w 2021 roku, na rok przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w Pekinie. Decyzja ta była dla niego ważnym krokiem – nie tylko osobistym, ale i symbolicznym. Chciał pokazać, że osoby LGBTQ mogą odnosić sukcesy na najwyższym poziomie sportowym.


„Bycie gejem-sportowcem nie było czymś, o czym wcześniej często mówiłem, zwłaszcza publicznie” – przyznał. „Zawsze miałem podejście, że moje życie prywatne jest prywatne, a to poza lodowiskiem – oddzielone od sportu. Nie pozwalałem tym światom się przenikać. Jednak w kontekście igrzysk olimpijskich zobaczyłem szansę, by podzielić się tym, kim jesteśmy i co robimy, z dużo szerszą publicznością – i nie chcę tej szansy zmarnować.”


Podkreśla również, że Miesiąc Dumy to dla niego szczególny moment, by opowiedzieć więcej o swojej drodze. „Moja orientacja seksualna ukształtowała mnie jako człowieka i jako sportowca. Jeśli mogę być wzorem dla młodych queerowych sportowców, którzy dopiero próbują odnaleźć się w świecie sportu – to ma to ogromne znaczenie.”


Dla Paula Poiriera zaręczyny były nie tylko osobistym szczęściem, ale także kolejnym krokiem w życiu przeżywanym w zgodzie ze sobą – zarówno na lodzie, jak i poza nim.


źródło Outsports

Komentarze


bottom of page