Francja chce karać za niechciane zdjęcia intymne. Nawet rok więzienia za cyberflashing
Francuskie Zgromadzenie Narodowe jednogłośnie przyjęło poprawkę przewidującą kary za niezamówione przesyłanie zdjęć o charakterze seksualnym. Za tzw. cyberflashing ma grozić do roku więzienia i grzywna w wysokości 15 tys. euro. Projekt jest częścią szerszej reformy dotyczącej przeciwdziałania przemocy seksualnej i musi jeszcze przejść dalsze etapy procesu legislacyjnego.
Cyberflashing to niezamówione przesyłanie cyfrowych treści o charakterze seksualnym, najczęściej zdjęć penisów, za pośrednictwem aplikacji randkowych, mediów społecznościowych lub prywatnych wiadomości. Zgodnie z proponowanymi przepisami karalne będzie już jednorazowe wysłanie takiego obrazu bez zgody odbiorcy.
To zmiana w stosunku do dotychczasowych regulacji, które wymagały wielokrotnego przesyłania niechcianych treści. Nowe przepisy miałyby obejmować również prywatne rozmowy między dwiema osobami. Samo korzystanie z aplikacji randkowej nie będzie oznaczało zgody na otrzymywanie intymnych zdjęć.
Za cyberflashing ma grozić do 12 miesięcy pozbawienia wolności i grzywna do 15 tys. euro. Surowsze sankcje przewidziano w przypadkach, gdy odbiorcą jest osoba niepełnoletnia.
Regulacja jest częścią projektu ustawy mającego kompleksowo przeciwdziałać przemocy ze względu na płeć i przemocy seksualnej. Inicjatywę przedstawiła socjalistyczna deputowana Céline Thiébault-Martinez. Projekt poparło 116 parlamentarzystów reprezentujących różne ugrupowania polityczne.
Pakiet obejmuje nie tylko przestępstwa popełniane w internecie, lecz także zmiany dotyczące wymiaru sprawiedliwości, edukacji, miejsc pracy i opieki zdrowotnej. W komisji parlamentarnej projekt uzyskał poparcie wszystkich głosujących członków; przedstawiciele prawicowo-populistycznego Zjednoczenia Narodowego (RN) wstrzymali się od głosu.
Projekt przewiduje również surowsze kary za rozpowszechnianie intymnych materiałów bez zgody przedstawionych na nich osób. Osobnym przestępstwem ma stać się tworzenie seksualizowanych deepfake’ów, czyli obrazów lub nagrań generowanych bądź modyfikowanych przez sztuczną inteligencję w taki sposób, by przedstawiały rzeczywiste osoby w sytuacjach seksualnych.
Przepisy mają chronić zarówno osoby publiczne, jak i prywatne, których wizerunek zostaje wykorzystany do stworzenia fałszywych materiałów.
Reforma przewiduje ponadto, że każdy sąd będzie miał sędziego odpowiedzialnego za sprawy dotyczące przemocy seksualnej. Firmy zatrudniające ponad 50 osób mają być zobowiązane do wyznaczenia osób kontaktowych przyjmujących pytania i skargi dotyczące takich przypadków.
Mimo jednogłośnego przyjęcia poprawki przez Zgromadzenie Narodowe proces legislacyjny nie został zakończony. Projekt musi jeszcze zostać rozpatrzony przez francuski Senat, a następnie przejść końcowe głosowanie parlamentarne. Termin wejścia przepisów w życie nie jest więc przesądzony.
Francja dołącza tym samym do państw europejskich podejmujących działania przeciwko niechcianemu przesyłaniu intymnych zdjęć. W Wielkiej Brytanii cyberflashing jest już przestępstwem, a od 2026 r. platformy internetowe mają również obowiązek podejmowania działań zapobiegających dostarczaniu niezamówionych nagich zdjęć. Podobne rozwiązania są rozważane także w Austrii.



Komentarze