top of page

Coraz więcej Amerykanów odchodzi od chrześcijaństwa

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 6 dni temu
  • 1 minut(y) czytania

Coraz więcej Amerykanów odchodzi od chrześcijaństwa z powodu wrogości wobec osób LGBTQ+. Wraz ze zmianą społecznych postaw wobec równości i inkluzji, szczególnie młode pokolenia zaczynają kwestionować lub porzucać wiarę, choć proces ten bywa długotrwały i bolesny.


Historia Gartha Huelskampa, geja wychowanego w Kościele Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (mormonów), który przez lata próbował pogodzić swoją orientację z wiarą. Ostatecznie opuścił Kościół po latach terapii, konfliktów rodzinnych i wewnętrznego kryzysu, uznając, że nie da się żyć autentycznie w instytucji potępiającej jego tożsamość.


Badania Public Religion Research Institute z 2024 roku pokazują, że aż 47% osób, które odeszły od religii, zrobiło to z powodu podejścia swoich wspólnot do osób LGBTQ+ (wzrost z 29% w 2016 r.). Wśród osób poniżej 30. roku życia odsetek ten sięga około 60%. Dodatkowymi czynnikami są upolitycznienie religii, skandale nadużyć, problemy ze zdrowiem psychicznym oraz nierówne traktowanie kobiet.


Choć część konserwatywnych Kościołów zaostrza anty-LGBTQ+ retorykę, inne – bardziej liberalne denominacje – stają się coraz bardziej afirmujące. Eksperci podkreślają, że religie, które nie dostosują się do zmieniającej się kultury i nie uznają własnych błędów, ryzykują utratę wiernych i społeczną marginalizację.


Odejście od religii często wiąże się z żałobą po utraconej wspólnocie, zerwaniem relacji i długim procesem „oduczania się” religijnych schematów. Mimo to dla wielu osób – jak Huelskamp – jest to warunek konieczny, by żyć w zgodzie ze sobą

Komentarze


bottom of page