Biskup Pasawy zaatakował Pride i osoby queer. Ostra odpowiedź katolików LGBT+ i posła Bundestagu
- Newsroom Darius
- 6 dni temu
- 2 minut(y) czytania
Niespełna miesiąc po ataku terrorystycznym podczas Berlin Pride biskup Pasawy Stefan Oster skrytykował wydarzenia Christopher Street Day (CSD), przedstawiając je jako zagrożenie dla demokracji. Jego słowa wywołały ostrą reakcję Katolickiego Komitetu LGBT+ oraz Luke'a Hoßa, posła do Bundestagu z Pasawy, który zasugerował hierarsze rezygnację ze stanowiska.
Jak informuje queer.de, w kazaniu wygłoszonym podczas uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Oster obwinił ateizm za obchody CSD i krytycznie odniósł się do obecności oraz widoczności osób queer w przestrzeni publicznej.
Katolicki Komitet LGBT+, zrzeszający osoby queer i ich sojuszników w Kościele, określił wypowiedzi biskupa jako „absurdalne”. Organizacja zwróciła uwagę, że słowa Ostera padły w czasie, gdy osoby LGBTQ+ coraz częściej stają się celem ataków.
„Christopher Street Day sprzeciwia się temu i opowiada się za widocznością, akceptacją społeczną, wolnością i równymi prawami” – podkreślił Komitet. Organizacja skrytykowała również biskupa za brak reakcji na niedawny atak podczas berlińskiego CSD.
Zdaniem działaczy atak powinien spotkać się z jednoznacznym potępieniem oraz wyrazami solidarności z ofiarami. – Tam, gdzie ludzie są poniżani, atakowani lub pozbawiani praw ze względu na swoją tożsamość płciową albo orientację seksualną, ich głos nie może pozostać niesłyszany – zaznaczyli.
Już wcześniej queerowa katolicka organizacja Out in Church krytykowała milczenie Kościoła po ataku na Berlin Pride, w którym zginęła kobieta, a ponad 30 osób zostało rannych.
„Jako queerowe katoliczki oczekujemy więcej!” – napisali przedstawiciele organizacji w mediach społecznościowych. Ich zdaniem milczenie części Kościoła może być odbierane jako odrzucenie życia osób queer i, w połączeniu z chrześcijańskim fundamentalizmem, tworzyć klimat sprzyjający atakom na społeczność LGBTIQA+.
Katolicki Komitet LGBT+ stwierdził, że Oster swoim kazaniem „zdyskwalifikował się zarówno jako teolog, jak i duszpasterz”. Przypomniano przy tym słowa papieża Franciszka z 2013 roku: „Kim jestem, żeby osądzać?”.
Jeszcze ostrzej zareagował Luke Hoß, 24-letni poseł Partii Lewicy z okręgu Pasawa i rzecznik frakcji ds. polityki prawnej. Jego zdaniem to nie osoby queer, lecz postawy odmawiające im pełnego uznania mogą stanowić zagrożenie dla demokratycznego i pokojowego współistnienia.
– Bycie queer jest normalne. Ludzie, którzy odmawiają uznania tego faktu, jak biskup Oster, stanowią prawdziwe zagrożenie dla demokracji i pokojowego współistnienia – stwierdził Hoß. Polityk ocenił, że takie wypowiedzi współtworzą atmosferę społeczną, w której wydarzenia Christopher Street Day stają się coraz częściej celem ataków.
Hoß zasugerował również, że po kolejnych kontrowersyjnych wypowiedziach biskup powinien rozważyć rezygnację. Jednocześnie zaapelował do społeczeństwa o udział w wydarzeniach CSD.
Stefan Oster jest biskupem Pasawy od 2014 roku i już wcześniej wielokrotnie wypowiadał się krytycznie na temat osób queer. W przeszłości porównywał homoseksualność do pedofilii, a także zestawiał pary jednopłciowe z członkami grup przestępczych.
W 2021 roku ostrzegał również przed rzekomą queerową „dyktaturą opinii”, jednocześnie przedstawiając siebie jako ofiarę agresywnych komentarzy.
Najnowsze słowa hierarchy wywołały więc kolejną falę krytyki, zwłaszcza w kontekście niedawnego ataku na Berlin Pride oraz rosnącej liczby incydentów wymierzonych w osoby LGBTQ+ i wydarzenia organizowane przez tę społeczność.



Komentarze