top of page

Badanie: osoby niebinarne, transpłciowe i z niepełnosprawnościami najbardziej sceptyczne wobec AI

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 1 dzień temu
  • 1 minut(y) czytania

Dr Oliver Haimson z Uniwersytetu Michigan oraz jego zespół nie planowali badać stosunku osób marginalizowanych do sztucznej inteligencji. Początkowo projekt dotyczył tego, jak osoby transpłciowe postrzegają rzeczywistość rozszerzoną. W trakcie rozmów badacze zauważyli jednak, że uczestnicy regularnie – i spontanicznie – wyrażali nieufność wobec AI.

– Nawet nie pytaliśmy o sztuczną inteligencję, a ona ciągle wracała w wypowiedziach – mówi Haimson, autor książki Trans Technologies, poświęconej technologiom tworzonym z myślą o osobach transpłciowych.


To skłoniło zespół do przeprowadzenia ogólnokrajowego badania ankietowego, którego wyniki opublikowano w czerwcu w artykule naukowym AI Attitudes Among Marginalized Populations in the U.S.. Badanie wykazało, że najbardziej negatywny stosunek do AI mają osoby niebinarne, a także osoby transpłciowe, wielorasowe oraz osoby z niepełnosprawnościami – szczególnie neuroróżnorodne i z doświadczeniem problemów psychicznych. Kobiety również wykazywały mniejsze zaufanie do AI niż mężczyźni.


Zdaniem Haimsona kluczowym problemem jest kategoryzacja. – Tożsamość niebinarna w dużej mierze polega na odrzuceniu sztywnych „szufladek”. Tymczasem AI działa właśnie poprzez masowe systemy klasyfikacji. To fundamentalny konflikt – wyjaśnia badacz.

Autorzy badania zwracają też uwagę na realne szkody, jakie AI może wyrządzać osobom transpłciowym i niebinarnym: od algorytmicznego misgenderowania, przez naruszenia prywatności, po konsekwencje ekonomiczne i społeczne. Szczególnie problematyczna jest kwestia zgody – AI bywa wykorzystywana wobec ludzi w pracy, ochronie zdrowia czy administracji bez ich wiedzy i kontroli nad danymi.


Jednocześnie Haimson podkreśla rolę twórców technologii z samej społeczności trans i niebinarnej. Przykładem jest aplikacja ShotTraX, służąca do monitorowania dawek hormonów w trakcie terapii afirmującej płeć. – To sposób na odzyskanie sprawczości i tworzenie narzędzi, które naprawdę działają dla tej społeczności – podsumowuje.


Komentarze


bottom of page