top of page

Andrew Scott z szansą na Oscara za rolę Iana Charlesona

Zdjęcie autora: Newsroom Darius
Newsroom Darius
19 godzin temu
2 minut(y) czytania

Andrew Scott może być jednym z najpoważniejszych kandydatów do tegorocznych Oscarów. Aktor zbiera znakomite recenzje za rolę szkockiego aktora Iana Charlesona w filmie biograficznym „Elsinore”, którego premiera odbyła się podczas festiwalu filmowego w Telluride.


Film w reżyserii Simona Stone’a opowiada prawdziwą historię Charlesona, homoseksualnego aktora znanego m.in. z „Rydwanów ognia”. W latach 80. Charleson zagrał Hamleta na londyńskiej scenie, mierząc się jednocześnie z rozwijającą się chorobą AIDS. Zmarł w 1990 roku, zaledwie kilka tygodni po ostatnim występie. Informację o jego diagnozie ujawniono dopiero po śmierci.


Kreacja 49-letniego Scotta spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem krytyków. Jego występ określany jest jako jeden z najważniejszych w dotychczasowej karierze aktora, a komentatorzy sezonu nagród już wskazują go jako potencjalnego kandydata do nominacji do Oscara dla najlepszego aktora.


„To bez wątpienia rola jego kariery” – ocenił Clayton Davis z magazynu Variety, umieszczając Scotta w gronie faworytów tegorocznego wyścigu po statuetkę.


Ewentualne zwycięstwo miałoby również znaczenie historyczne. Scott, który otwarcie mówi o swojej homoseksualności, mógłby zostać pierwszym otwarcie homoseksualnym mężczyzną nagrodzonym Oscarem dla najlepszego aktora za rolę homoseksualnej postaci.


Równolegle z rosnącym zainteresowaniem „Elsinore” zaprezentowano zwiastun kolejnego projektu z udziałem Scotta. Aktor występuje w serialu komediowym „It Gets Worse”, którego twórcą jest brytyjski komik Leo Reich. Produkcja opowiada o trzech przyjaciołach z czasów studiów, którzy po eksmisji próbują odnaleźć się w pełnym absurdów i niepewności życiu we współczesnym Londynie.


Scott wciela się w terapeutę jednego z bohaterów. Opublikowany fragment serialu pokazuje wyraźnie prowokacyjną i seksualnie nacechowaną scenę między terapeutą a jego pacjentem, kontrastującą z poważną rolą aktora w „Elsinore”.


Sam Scott podkreśla, że otwarte mówienie o swojej orientacji seksualnej nie zaszkodziło jego karierze. W rozmowie z The Hollywood Reporter wspominał, że przed coming outem ostrzegano go, iż może to ograniczyć jego możliwości zawodowe. Jak zaznaczył, w jego przypadku stało się odwrotnie.


„Kiedy zdecydowałem się otwarcie mówić o swojej seksualności, pamiętam, że na początku ludzie mnie przed tym ostrzegali” – powiedział aktor. Dodał, że coming out miał na jego karierę wyłącznie pozytywny wpływ.


„It Gets Worse” zadebiutuje 14 października podczas BFI London Film Festival, a następnie ma być emitowany w Wielkiej Brytanii na Channel 4 i w Kanadzie na Crave.




Komentarze


bottom of page