Kerstin Ott szczegółowo o mastektomii. „To moje ciało. To ja decyduję”
- Newsroom Darius
- 3 minuty temu
- 2 minut(y) czytania
Niemiecka piosenkarka Kerstin Ott opowiedziała magazynowi „Bunte” o powodach, dla których zdecydowała się na całkowitą mastektomię. Artystka, która po raz pierwszy publicznie wspomniała o operacji w kwietniu, podkreśliła, że decyzja była związana przede wszystkim z obawami o ryzyko zachorowania na raka piersi oraz jej osobistym stosunkiem do własnego ciała.
44-letnia Ott wyjaśniła, że zabieg był znacznie bardziej rozległy, niż mogłoby wynikać z wcześniejszych informacji. „Ważne jest dla mnie podkreślenie, że nie była to redukcja, a całkowita mastektomia” – powiedziała w rozmowie z „Bunte”. Jak dodała, w jej rodzinie występował rak piersi, a sama od dawna nie czuła związku ze swoimi piersiami.
Piosenkarka przyznała, że piersi „nigdy nie były dla niej ważne”, a wręcz stanowiły dla niej źródło dyskomfortu. Do operacji doszło, gdy miała trzydzieści kilka lat. Jak zaznaczyła, nie była to pochopna decyzja, lecz efekt długich przemyśleń i obaw związanych z możliwością zachorowania.
Dla Ott najważniejszym powodem przeprowadzenia zabiegu było ograniczenie ryzyka raka oraz poczucie większej kontroli nad własnym ciałem. Lepsze samopoczucie po operacji było – jak wynika z jej wypowiedzi – dodatkowym efektem.
Artystka ma świadomość, że jej decyzja może budzić zdziwienie lub niezrozumienie. „Zawsze pojawia się pytanie: »Och, jak mogłaś coś takiego zrobić?«. Ale ostatecznie odpowiadam: to moje ciało. I po prostu nie ma znaczenia, co mówią inni” – powiedziała.
Ott po raz pierwszy opowiedziała publicznie o mastektomii w podcaście „Zwischen den Zeilen” prowadzonym przez Bettinę Böttinger. Wówczas podkreślała, że decyzja dotycząca własnego ciała należy do niej, a nie do partnera ani osób obserwujących ją z zewnątrz.
W rozmowie z „Bunte” piosenkarka wspomniała również o reakcji swojej żony Karoliny, z którą pobrała się w 2017 roku. Według Ott jej żona zareagowała na operację dokładnie tak, jak artystka się spodziewała. Dziś, jak podkreśliła piosenkarka, Karolina „nie wyobraża sobie życia inaczej”.



Komentarze