Administracja Trumpa przyznaje: zespół DOGE Elona Muska miał nieuprawniony dostęp do danych Social Security
- Newsroom Darius
- 22 sty
- 1 minut(y) czytania
Administracja Donalda Trumpa po cichu przyznała w dokumentach sądowych, że członkowie zespołu DOGE, powołanego przez Elona Muska do ograniczania wydatków federalnych, nieprawidłowo uzyskali dostęp do wrażliwych danych Social Security i zgodzili się przekazać je grupie o charakterze politycznym.
Z akt sądowych wynika, że co najmniej dwóch pracowników DOGE, delegowanych do Social Security Administration (SSA), w marcu 2025 roku podpisało umowę dotyczącą danych wyborczych i bez wiedzy oraz zgody SSA miało współpracować z nieujawnioną organizacją lobbingową. Celem tej grupy miała być analiza danych z list wyborców w ramach d
ziałań zmierzających do podważania wyników wyborów w niektórych stanach.
Departament Sprawiedliwości poinformował, że nie ma pewności, czy dane SSA faktycznie zostały przekazane, jednak istnieją dowody, że pracownicy DOGE mogli zostać poproszeni o dopasowywanie danych Social Security do rejestrów wyborczych. Dodatkowo, w jednym z e-maili znalazł się zaszyfrowany plik zawierający dane około 1000 osób, do którego dostęp mógł mieć czołowy doradca Elona Muska. SSA do dziś nie była w stanie ustalić, co dokładnie zawierał ten plik.
Dokumenty ujawniają także, że dane były udostępniane za pośrednictwem niezatwierdzonego zewnętrznego serwera, co potwierdza wcześniejsze doniesienia sygnalisty o przechowywaniu informacji setek milionów Amerykanów w niezabezpieczonej chmurze.
SSA skierowała sprawę obu pracowników pod kątem naruszenia ustawy Hatcha, zakazującej wykorzystywania stanowisk federalnych do działalności politycznej. Demokraci domagają się wszczęcia postępowania karnego, a eksperci prawa prywatności wskazują również na możliwe złamanie Privacy Act, regulującej dostęp do danych osobowych.
Inicjatywa DOGE została rozwiązana w listopadzie 2025 roku, osiem miesięcy przed planowanym terminem. Sprawa jednak nadal budzi poważne obawy o bezpieczeństwo danych, nadużycia władzy i ingerencję w procesy demokratyczne.
źródło The Daily Beast




Komentarze