Włochy: Giorgia Meloni przegrywa referendum ws. reformy wymiaru sprawiedliwości
- Newsroom Darius
- 8 godzin temu
- 1 minut(y) czytania
Premier Giorgia Meloni poniosła porażkę w kluczowym referendum dotyczącym reformy wymiaru sprawiedliwości we Włochy. Z oficjalnych wyników wynika, że przy ponad 80 proc. przeliczonych głosów 53,99 proc. wyborców odrzuciło proponowane zmiany, podczas gdy 46,01 proc. je poparło.
Rezultat stanowi poważny cios polityczny dla Meloni, zwłaszcza w kontekście wyborów parlamentarnych, które mają odbyć się najpóźniej do końca przyszłego roku.
Spór o niezależność sądów
Proponowana reforma była jednym z kluczowych projektów włoskiej prawicy, która od lat postuluje głębokie zmiany w systemie sądownictwa, uznawanym przez nią za upolityczniony i sprzyjający lewicy. Rząd argumentował, że nowe przepisy zwiększyłyby odpowiedzialność sędziów i prokuratorów.
Przeciwnicy ostrzegali jednak, że reforma mogłaby osłabić niezależność wymiaru sprawiedliwości i podporządkować go władzy wykonawczej.
Głosowanie dotyczyło m.in. rozdzielenia ścieżek kariery sędziów i prokuratorów oraz zmian w organach nadzorczych i dyscyplinarnych.
Historyczne napięcia
Spór o sądy wpisuje się w długotrwałe napięcia we włoskiej polityce, sięgające czasów śledztw Mani Pulite z lat 90., które ujawniły rozległą korupcję i doprowadziły do upadku całej klasy politycznej.
W tle debaty obecna była również spuścizna byłego premiera Silvio Berlusconi, który przez lata budował swoją narrację polityczną wokół konfliktów z prokuraturą.
Test przywództwa Meloni
Referendum, mimo technicznego charakteru, było powszechnie postrzegane jako test siły politycznej Meloni. Jej rząd w trakcie kadencji wielokrotnie ścierał się z sądami – . w sprawach polityki migracyjnej czy dużych projektów infrastrukturalnych – a kilku ministrów było objętych dochodzeniami.
Wynik głosowania może osłabić pozycję premier i wpłynąć na dynamikę debaty publicznej w nadchodzących miesiącach, stając się jednym z kluczowych punktów odniesienia przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi.
źródło Politico



Komentarze