Wstrząsające nagranie z Kalifornii. Agent ICE uderza nastolatka pistoletem, a Tarczyński chcę budować ICE w Polsce.
- Newsroom Darius
- 2 lut
- 2 minut(y) czytania
W Polsce podobnie już myślą wzór na USA mordować na ulicy ludzi, jaki u nas problem emigracją, ludzi którzy pracują nie emigranci to kto ma pracować według analiz to dzięki miedzy innymi Ukraińcom do budżetu państwa trafia miliony podatków. PIS mówi o nie legalnej emigracji, to ich rządy wprowadzono nie legalnie setki osób z Indii, afryki.
Do sieci trafiło nagranie, które wywołało falę oburzenia w całych Stanach Zjednoczonych. Film zarejestrowany w Lynwood w Kalifornii pokazuje interwencję agentów ICE (Immigration and Customs Enforcement), podczas której jeden z funkcjonariuszy uderza pistoletem w twarz 16-letniego, nieuzbrojonego chłopca. Na nagraniu widać, że nastolatek ma uniesione ręce.
Chwilę później inni agenci powalają go na ziemię i zmuszają do klęczenia przy krawężniku. Obok słychać agresywne szczekanie psa służbowego. Sceny te, według wielu komentatorów, nie przypominają rutynowej interwencji, lecz pokaz siły wymierzony w osobę nieletnią, która nie stawia oporu.
Nagranie szybko stało się viralem i spotkało się z ostrą reakcją obrońców praw człowieka, prawników oraz polityków. Krytycy ICE wskazują, że nie jest to odosobniony przypadek, lecz kolejny przykład brutalnych i nieproporcjonalnych działań funkcjonariuszy tej formacji. W ich ocenie przemoc wobec migrantów i osób podejrzewanych o naruszenie przepisów imigracyjnych stała się w ICE zjawiskiem systemowym, a nie „błędem pojedynczego funkcjonariusza”.
Sprawa nabiera szczególnego znaczenia w kontekście powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu i jego zapowiedzi dalszego wzmacniania aparatu egzekwowania prawa imigracyjnego. Krytycy prezydenta twierdzą, że agresywna retoryka i polityczne przyzwolenie na „twardą rękę” wobec migrantów przekładają się bezpośrednio na zachowanie agentów w terenie.
W reakcji na nagranie pojawiają się też głosy sprzeciwu wobec pomysłów dalszego finansowania ICE, m.in. poprzez zakup kamer nasobnych. Zdaniem wielu aktywistów problemem nie jest brak sprzętu, lecz brak realnej odpowiedzialności. „Tego nie da się naprawić szkoleniem czy przekwalifikowaniem” – piszą komentatorzy w mediach społecznościowych, domagając się ograniczenia budżetu agencji, redukcji etatów i głębokiej reformy jej działania.
Na razie ICE nie przedstawiło pełnej wersji wydarzeń, a sprawa ma zostać objęta dochodzeniem. Niezależnie od jego wyniku nagranie z Lynwood już teraz stało się kolejnym symbolem narastającego kryzysu zaufania do federalnych służb imigracyjnych – i pytaniem o to, jak daleko państwo może się posunąć w imię „egzekwowania prawa”.


Komentarze