top of page

„Wojna papieża Leo przeciw MAGA przynosi efekt – według sondażu poparcie Trumpa wśród katolików spada do historycznego minimum”

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 2 lut
  • 2 minut(y) czytania

Wydaje się, że duchowa ofensywa papieża Leo przeciwko skrajnie prawicowej frakcji MAGA (Make America Great Again) przynosi pierwsze znaczące skutki w sferze opinii publicznej. Według nowego sondażu, który obiega amerykańskie media, poparcie Donalda Trumpa wśród amerykańskich katolików spadło do zaledwie 39 % – co miałoby być historycznie niskim wynikiem w tej kluczowej dla polityki demograficznej grupie.


To fatalna wiadomość dla Republikanów w obliczu nadchodzących wyborów śródokresowych. Badanie zlecone przez ośrodek badawczy Pew Research Center (dane cytowane przez media) wskazuje, że aż 46 % katolików „bardzo mocno” deklaruje dezaprobatę dla Trumpa, a kolejnych 13 % ocenia go negatywnie „mniej mocno”. Z drugiej strony tylko 29 % respondentów „bardzo mocno” popiera Trumpa, a 10 % wyraża poparcie „mniej mocne”. To daje w sumie 60 % przewagi dezaprobaty nad aprobatą wśród tej grupy wyznaniowej.


Dla kontrastu, sondaż pokazuje, że wśród białych ewangelikalnych protestantów – tradycyjnie jednego z najwierniejszych bloków poparcia Trumpa – 52 % „bardzo mocno” go popiera, zaś tylko 20 % wyraża równie silną dezaprobatę.


Eksperci polityczni sugerują, że wyraźna zmiana nastrojów wśród katolików to w dużej mierze zasługa reakcji hierarchii kościelnej na kontrowersyjne polityki administracji Trumpa, zwłaszcza w obszarze polityki migracyjnej i działań federalnych służb.


W ostatnich tygodniach papież Leo – jak nazywają go komentatorzy za odważne stanowisko wobec nacjonalistycznych trendów w USA – otwarcie potępiał „brutalne polityki antyimigracyjne”. To skłoniło – jak piszą media – wielu amerykańskich katolickich liderów do zabrania głosu.


W tym kontekście głośno odbiły się słowa kardynała Roberta W. McElroya, arcybiskupa Waszyngtonu, który nazwał „morderstwa Renee Good i Alexa Prettiego” „głęboką porażką moralną”. Z kolei kardynał sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej Pietro Parolin określił działania ICE w zakresie zaostrzenia egzekwowania prawa imigracyjnego jako „nieakceptowalne”.


Komentatorzy podkreślają, że tak wyraźny rozdźwięk między katolikami a białymi ewangelikalnymi protestantami ilustruje głębokie podziały religijno‑polityczne w Stanach Zjednoczonych. Podczas gdy część konserwatywnego elektoratu identyfikuje się z politycznymi celami ruchu MAGA, wielu wiernych Kościoła katolickiego – nawet jeśli tradycyjnie skłonnych ku konserwatyzmowi społeczno‑kulturowemu – odrzuca politykę, którą uznaje za sprzeczną z nauczaniem o godności człowieka.


Publicyści zauważają, że rola religii w publicznym dyskursie nie ogranicza się dziś do jednego nurtu politycznego. Coraz więcej liderów religijnych – nie tylko katolickich – apeluje o dialog, ochronę praw migrantów i większą odpowiedzialność moralną polityków.


Według komentatorów, o ile dane sondażowe rzeczywiście odzwierciedlają nastroje szerokiej części katolickich wyborców, może to mieć poważne konsekwencje dla strategii politycznych obu głównych partii w USA. Republikanie mogą być zmuszeni do przemyślenia swojej retoryki wobec wyborców religijnych, podczas gdy Demokraci mogą próbować wykorzystać rosnące niezadowolenie w kluczowych demografiach.


Ale Polska prawica katolicka wspiera Trumpa, politycy z PIS w tym Tarczyński zapowiada utworzenie polskiego ICE i stworzenie "silnego państwa" na wzór USA. Czyli brak opieki zdrowotnej, brak świadczeń socjalnych, ale za to mordowanie polskich obywateli przez zamaskowanych bandytów na usługach prawicy.


Komentarze


bottom of page