Wenezuelski charakteryzator po pobycie w więzieniu CECOT: Wolność wciąż nie jest pełna
- Newsroom Darius
- 2 godziny temu
- 2 minut(y) czytania
Wenezuelski charakteryzator Andry Hernández Romero, który w 2025 roku został deportowany z USA do osławionego salwadorskiego więzienia CECOT pod zarzutem powiązań gangowych, twierdzi, że mimo odzyskania wolności nadal zmaga się z traumą po 125 dniach spędzonych w zakładzie karnym.
Hernández Romero, homoseksualny migrant ubiegający się o azyl, obecnie przebywa w Hiszpanii, gdzie oczekuje na rozpatrzenie swojego wniosku azylowego. W rozmowie z magazynem „The Advocate” powiedział, że nawet widok kajdanek czy policyjnego munduru wywołuje u niego silny niepokój.
– Jestem w bezpiecznym miejscu, ale to gorzkie doświadczenie nie zniknie z dnia na dzień – powiedział.
Sprawa Hernándeza Romero stała się jednym z najbardziej nagłośnionych przykładów wykorzystania przez administrację prezydenta Donalda Trumpa ustawy Alien Enemies Act wobec migrantów z Wenezueli. W marcu 2025 roku został on wraz z setkami innych Wenezuelczyków deportowany do salwadorskiego więzienia o zaostrzonym rygorze. Nigdy nie postawiono mu zarzutów karnych w Stanach Zjednoczonych.
Amerykańskie władze uznały go za osobę powiązaną z gangiem Tren de Aragua. Hernández Romero konsekwentnie zaprzecza tym oskarżeniom, wskazując, że jednym z elementów wykorzystanych przeciwko niemu były tatuaże przedstawiające korony nad napisami „mama” i „tata”, które – jak podkreśla – mają wyłącznie rodzinne znaczenie.
Po zwolnieniu z więzienia w ramach wymiany więźniów oraz powrocie do Wenezueli, Hernández Romero wraz z innymi byłymi osadzonymi złożył pozew przeciwko amerykańskiemu Departamentowi Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zarzucając władzom bezprawną deportację i nadużycia.
Obecnie angażuje się w działania na rzecz migrantów i osób ubiegających się o azyl. Jak podkreśla, każdego dnia otrzymuje wiadomości od byłych współwięźniów i ich rodzin, którzy nadal zmagają się z konsekwencjami pobytu w CECOT.
– Wiele niewinnych osób nadal przebywa w więzieniach i nie ma możliwości zabrania głosu. Wiem, co to znaczy, bo sam tego doświadczyłem – powiedział.
Hernández Romero zwraca również uwagę na sytuację migrantów LGBTQ+ przebywających w ośrodkach detencyjnych. Jego zdaniem prawa człowieka powinny być respektowane niezależnie od orientacji seksualnej, poglądów politycznych czy kraju pochodzenia.
Mężczyzna planuje w przyszłości wrócić do pracy jako charakteryzator i projektant mody. Jego celem pozostaje osiedlenie się w Los Angeles.
– Z narodowości jestem Wenezuelczykiem, ale w sercu jestem Amerykaninem – powiedział.
źródło Advocate





Komentarze