top of page

Ugandyjski aktywista LGBTQ+ uciekł przez cztery kraje. „Bałem się, że zostanę zabity”

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 1 dzień temu
  • 2 minut(y) czytania

Lukenge Kulaiba, ugandyjski aktywista LGBTQ+, opisał dramatyczną ucieczkę z Ugandy przez Rwandę, Tanzanię i Kenię. Jak relacjonuje, po atakach, groźbach i ujawnieniu jego danych przez lokalną publikację w prasie obawiał się o swoje życie.


Kulaiba twierdzi, że prześladowania nasiliły się po przyjęciu przez Ugandę ustawy Anti-Homosexuality Act w 2023 r. Miał zostać zaatakowany przez tłum i niemal pobity na śmierć. Trafił następnie przed sąd pod zarzutem homoseksualizmu, a sędzia nakazał udzielenie mu pomocy medycznej. Później zarzuty zostały wycofane.


Po kolejnym ataku Kulaiba uciekł do Tanzanii, gdzie mieszkał jego brat. Ten jednak – według relacji aktywisty – dowiedział się o jego przynależności do społeczności LGBTQ+ i zgłosił go policji, w wyniku czego Kulaiba został odesłany do Ugandy. Następnie przeniósł się do Masaki, gdzie wraz z innymi utworzył dom bezpieczeństwa.


Przełom nastąpił 24 czerwca 2026 r., gdy Kulaiba otrzymał wiadomość e-mail, którą – jak twierdzi – wysłała ugandyjska policja. Niedługo później zaczął otrzymywać telefony od funkcjonariuszy. W tym samym czasie publikacja Red Pepper zamieściła w internecie jego dane osobowe. Gazeta ma długą historię ujawniania osób LGBTQ+; w 2014 r. opublikowała listę „200 top homosexuals”.


Po ujawnieniu Kulaiba i inny aktywista, Feizi, zdecydowali się opuścić Ugandę. Przemieszczali się przez Rwandę i Tanzanię, unikając oficjalnych przejść granicznych. W Aruszy Feizi zniknął po tym, jak wrócił do miejsca zakwaterowania po pozostawiony dokument tożsamości. Kulaiba twierdzi, że został on zabrany przez uzbrojonych mężczyzn w cywilnych ubraniach. Od tego czasu nie ma z nim kontaktu.


Kulaiba kontynuował ucieczkę w kierunku Kenii. Podróżował ciężarówką, a później minibusem. W Kenii został zatrzymany przez policję, która stwierdziła, że jego paszport nie zawierał stempla wjazdowego. Według jego relacji został przewieziony w kierunku granicy z Ugandą, ale zdołał uciec.


Ostatecznie dotarł do Kakumy, gdzie dzięki kontaktom przekazanym przez MambaOnline znalazł bezpieczne miejsce. Jak podkreśla, pomoc kolejnych osób i organizacji stworzyła „łańcuch”, który umożliwił mu przetrwanie.


„Nie boję się śmierci” – powiedział Kulaiba, podkreślając jednocześnie, że zależało mu na udokumentowaniu jego historii na wypadek, gdyby nie przeżył. W przesłaniu do osób LGBTQ+ apelował, by nie pozwalały, aby strach je uciszył. „Wolność nie przychodzi do tych, którzy płaczą. Wolność przychodzi do tych, którzy stają i walczą o swoje prawa” – powiedział.


źródło Mamba

Komentarze


bottom of page