top of page

Uczestnik zamieszek 6 stycznia ułaskawiony przez Trumpa, został skazany za pedofilie.

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 12 lut
  • 1 minut(y) czytania

Skazanie za molestowanie dzieci – taki finał miała sprawa Andrew Paula Johnsona, uczestnika zamieszek na Kapitolu z 6 stycznia 2021 roku, który wcześniej otrzymał ułaskawienie od Donalda Trumpa.


We wtorek sąd w hrabstwie Hernando na Florydzie uznał Johnsona winnym pięciu zarzutów stanowych. Obejmują one molestowanie dziecka poniżej 12. roku życia, molestowanie osoby nieletniej poniżej 16 lat oraz publiczne obnażanie się.


Według ustaleń policji Johnson miał próbować przekupić jedną z ofiar, oferując jej pieniądze, które – jak twierdził – otrzyma jako rekompensatę dla osób skazanych w związku z wydarzeniami z 6 stycznia. Informacja ta została przedstawiona w trakcie postępowania jako element obciążający oskarżonego.


Prokurator cytowany przez NPR poinformował, że Johnsonowi grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Wyrok ma zostać ogłoszony w marcu.


Johnson był jednym z uczestników szturmu na Kapitol w 2021 roku i znalazł się w grupie osób ułaskawionych przez Donalda Trumpa. Sprawa jego skazania w procesie stanowym nie jest jednak związana z wydarzeniami z Waszyngtonu, lecz dotyczy odrębnych czynów o charakterze kryminalnym.


Nowe skazanie pokazuje, że ułaskawienia federalne nie chronią przed odpowiedzialnością karną w sprawach prowadzonych na poziomie stanowym ani przed konsekwencjami za przestępstwa niezwiązane z pierwotnym wyrokiem.


Sprawa wywołała szerokie komentarze w mediach, łącząc wątki polityczne z poważnymi zarzutami kryminalnymi. Ostateczny wymiar kary dla Johnsona zostanie ustalony podczas marcowej rozprawy.



Komentarze


bottom of page