top of page

Trump wzywa do aresztowania Baracka Obamy. Szalony nocny atak na Truth Social

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 31 sty
  • 2 minut(y) czytania

Donald Trump po raz kolejny rozpętał burzę w mediach społecznościowych. Podczas nocnej serii wpisów na platformie Truth Social — które w ostatnich tygodniach zdarzają mu się wyjątkowo często — były prezydent USA opublikował pełen teorii spiskowych, agresywny rant, w którym… wezwał do aresztowania Baracka Obamy i oskarżył go o próbę zamachu stanu.


W jednym z wpisów Trump stwierdził, że była dyrektor wywiadu narodowego Tulsi Gabbard rzekomo ujawniła „SETKI BOMBSHELL DOKUMENTÓW RUSSIAGATE”, które mają dowodzić, że Barack Obama osobiście „nakazał” CIA fabrykowanie fałszywych informacji wywiadowczych przeciwko Trumpowi i „współpracował z wrogiem”, aby podważyć zaufanie Amerykanów do demokracji oraz do — jak to ujął Trump — jego „MIAŻDŻĄCEGO ZWYCIĘSTWA” w 2016 roku.


Trump posunął się jeszcze dalej, nazywając te rzekome działania „próbą zamachu stanu” i cytując prawicowego komentatora Jessego Wattersa:„Cokolwiek się z nimi stanie, to nie jest zemsta… to jest odpowiedzialność. Czas, żeby ludzie zapłacili cenę”.


Wpis zakończył krzykiem pisanym wielkimi literami: „ARESZTOWAĆ OBAMĘ NATYCHMIAST!”


Problem polega na tym, że cała ta narracja to kompletnie fikcyjna, skrajnie prawicowa teoria spiskowa, niemająca żadnego oparcia w faktach. To rodzaj internetowego „brain rotu”, któremu nie powinno się poświęcać nawet chwili uwagi — a już na pewno nie promować go z pozycji głowy państwa. Fakt, że były (i potencjalnie przyszły) prezydent USA publicznie domaga się aresztowania swojego poprzednika na podstawie zmyślonych zarzutów, budzi poważne pytania o jego stan psychiczny i zdolność do sprawowania urzędu.


Co więcej, pojawia się tu zasadnicza sprzeczność: jeśli Trump rzeczywiście uważa się za osobę sprawującą pełnię władzy wykonawczej, to dlaczego „prosi” o aresztowanie? Dlaczego publikuje histeryczne apele w mediach społecznościowych, zamiast — teoretycznie — po prostu wydać polecenie? Właśnie takie zachowania są paliwem dla rozmów o impeachmentcie i nadużyciach władzy.


Jedno jest pewne: jeśli ktoś szukałby najszybszego sposobu na polityczne samobójstwo swojej prezydentury, to aresztowanie Baracka Obamy na podstawie urojeń byłoby idealnym ciosem miecza. Historia pokazałaby wówczas bezlitośnie, czym kończą się takie zapędy.

Komentarze


bottom of page