Trump rozważa uderzenie w Iran, ale chce krótkiej i „rozstrzygającej” operacji
- Newsroom Darius
- 17 sty
- 2 minut(y) czytania
Prezydent USA Donald Trump przekazał swojemu zespołowi ds. bezpieczeństwa narodowego, że ewentualna akcja militarna Stanów Zjednoczonych wobec Iranu musiałaby być szybka, zdecydowana i prowadzić do jednoznacznego rezultatu, bez ryzyka długotrwałej wojny trwającej tygodniami lub miesiącami. Takie informacje przekazali amerykański urzędnik, osoby zaznajomione z rozmowami oraz źródło bliskie Białemu Domowi.
– Jeśli zdecyduje się na działanie, chce, aby było ono definitywne – powiedziała jedna z osób znających kulisy dyskusji.
Jednocześnie doradcy prezydenta nie są w stanie zagwarantować, że po amerykańskim uderzeniu reżim w Teheranie szybko by się załamał. W administracji panują też obawy, że USA mogą nie dysponować w regionie wystarczającymi siłami i środkami, aby skutecznie odpowiedzieć na agresywną reakcję Iranu, której spodziewają się amerykańscy urzędnicy.
W efekcie Trump może rozważać bardziej ograniczoną operację wojskową, przynajmniej w pierwszej fazie, pozostawiając sobie możliwość eskalacji w późniejszym czasie – o ile w ogóle zdecyduje się na użycie siły. Źródła podkreślają, że sytuacja dynamicznie się zmienia i do środy po południu nie zapadły żadne ostateczne decyzje.
Podczas wizyty w Detroit we wtorek Trump zwrócił się do irańskich protestujących, mówiąc, że „pomoc jest w drodze”, oraz określił sytuację w Iranie jako „kruchą”. Dzień później w Białym Domu powiedział dziennikarzom, że otrzymał informacje, według których władze Iranu wstrzymały zabijanie demonstrantów oraz planowane egzekucje – działania, które wcześniej wskazywał jako możliwy zapalnik dla interwencji militarnej USA.
– Zostaliśmy poinformowani przez bardzo ważne źródła po drugiej stronie, że zabójstwa ustały, a egzekucje nie dojdą do skutku. Mam nadzieję, że to prawda. Kto wie? – powiedział Trump. Zapytany, czy to oznacza wycofanie opcji militarnej, odpowiedział: – Będziemy obserwować i zobaczymy, jak rozwinie się proces.
Według źródeł prezydent jest jednak gotów dotrzymać wcześniejszych obietnic składanych irańskim protestującym, że USA mogą interweniować militarnie, aby wesprzeć ich wysiłki zmierzające do obalenia reżimu. We wtorek Trump przedstawił zespołowi ds. bezpieczeństwa swoje oczekiwania wobec ewentualnej operacji, a Pentagon przygotował warianty działań dostosowane do tych celów. Opcje te miały zostać zaprezentowane prezydentowi w środę.
Biały Dom oficjalnie podkreśla, że „wszystkie opcje pozostają na stole”. Urzędnicy wskazują przy tym, że osłabiony tygodniami protestów reżim w Teheranie może być szczególnie niebezpieczny i skłonny do gwałtownej retorsji wobec amerykańskich sił w regionie oraz sojuszników USA, w tym Izraela.
W ramach środków ostrożności Stany Zjednoczone rozpoczęły relokację części żołnierzy z bazy Al Udeid w Katarze oraz wprowadziły dodatkowe zabezpieczenia w regionie. Jednocześnie nie doszło do szerokiego wzmocnienia sił, jak przed wcześniejszymi dużymi operacjami. USA nadal jednak dysponują w regionie lotnictwem, okrętami i personelem umożliwiającymi przeprowadzenie ograniczonych lub punktowych uderzeń na cele w Iranie.
źródło NBC News




Komentarze