top of page

Sąsiad bliższy niż partner - przynajmniej w prawie spółdzielczym

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 30 sty
  • 1 minut(y) czytania

Nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych zmienia zasady reprezentowania członków nieobecnych na walnym zgromadzeniu. Zgodnie z przyjętymi poprawkami, pełnomocnikiem będzie mógł zostać inny członek tej samej spółdzielni (np. sąsiad) lub osoba bliska, ale bez możliwości reprezentacji przez partnera lub partnerkę pozostających w nieformalnym związku. Wykluczono także adwokatów i radców prawnych jako profesjonalnych pełnomocników.


Zmiany zostały wprowadzone z inicjatywy posłów PiS, którzy argumentowali, że nowe przepisy mają zapobiegać nadużyciom oraz ograniczyć możliwość obejścia prawa poprzez deklarowanie „wspólnego pożycia”. W praktyce motywacją była również chęć uniemożliwienia korzystania z pełnomocnictwa przez pary jednopłciowe.


Nowe regulacje spotkały się z ostrą krytyką prawników i opozycji. Eksperci wskazują, że pojęcie „osoby pozostającej we wspólnym pożyciu” jest dobrze ugruntowane w orzecznictwie i nie dotyczy orientacji seksualnej. Ich zdaniem zmiany są niespójne legislacyjnie, dyskryminujące i anachroniczne, a zamiast chronić przed nadużyciami, realnie ograniczają prawa wszystkich osób żyjących w związkach pozamałżeńskich. Krytykowane jest także uznanie „sąsiada” za bardziej godnego zaufania niż przedstawicieli zawodów zaufania publicznego.


W ocenie ekspertów nowelizacja nie odpowiada współczesnym realiom społecznym i narusza zasadę równości, zamiast upraszczać procedury i wzmacniać prawa członków spółdzielni.


źródło prawo.pl

Komentarze


bottom of page