top of page

Sąd zwolnił Dona Lemona bez kaucji po oskarżeniu związanym z protestem przeciw ICE

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 4 dni temu
  • 2 minut(y) czytania

Sędzia federalna w piątek zdecydowała o zwolnieniu Dona Lemona na własne poręczenie po postawieniu mu zarzutów dotyczących rzekomego zakłócania nabożeństwa religijnego podczas protestu przeciwko ICE w Minnesocie. Sprawa już teraz wywołuje burzliwą debatę na temat wolności prasy i granic działań organów ścigania wobec dziennikarzy.


Przemawiając przed gmachem sądu w centrum Los Angeles, były prezenter CNN, a obecnie niezależny dziennikarz, zapowiedział, że nie zamierza rezygnować ze swojej pracy.


– Przez całe życie zawodowe relacjonowałem wydarzenia. Nie przestanę teraz. Nie przestanę nigdy – powiedział Lemon. – Wczoraj wieczorem Departament Sprawiedliwości wysłał federalnych agentów, żeby aresztowali mnie w środku nocy za coś, co robię od 30 lat: relacjonowanie wiadomości. Pierwsza Poprawka do Konstytucji chroni mnie i niezliczoną liczbę innych dziennikarzy. Stoję z nimi wszystkimi i nie dam się uciszyć. Z niecierpliwością czekam na swój dzień w sądzie.


Sędzia Patricia Donahue odrzuciła wniosek prokuratury o nałożenie kaucji w wysokości 100 tysięcy dolarów, a także odmówiła ograniczenia podróży Lemona do Nowego Jorku i Minnesoty. Podczas krótkiego posiedzenia Lemon, ubrany w jasny, kremowy garnitur, potwierdził, że zapoznał się z zarzutami i je rozumie.


Prokurator federalny Alexander Robbins argumentował, że środki zapobiegawcze są konieczne, ponieważ Lemon stanowi zagrożenie dla społeczności. – Oskarżony świadomie dołączył do tłumu, który wtargnął do kościoła i terroryzował osoby uczestniczące w nabożeństwie – przekonywał Robbins.


Z kolei adwokatka Lemona, Marilyn Bednarski, podkreślała, że jej klient nie ma historii przemocy i nie grozi ucieczką. Wnioskowała o zgodę na wakacyjny wyjazd do Francji, jednocześnie zgadzając się na pewne ograniczenia w podróżach zagranicznych. – On jest zdeterminowany, by walczyć – powiedziała.


W rozprawie uczestniczyła także burmistrz Los Angeles Karen Bass. Sąd wyznaczył kolejne stawiennictwo Lemona na 9 lutego w Minneapolis.


Lemon został zatrzymany w czwartek wieczorem w Los Angeles przez dwóch federalnych agentów. Jak poinformował jego prawnik Abbe Lowell, dziennikarz przebywał w Kalifornii, by relacjonować galę Grammy. Aresztowanie jest efektem działań Departamentu Sprawiedliwości administracji Trumpa, który dąży do postawienia Lemonowi zarzutów naruszenia praw obywatelskich w związku z jego obecnością na anty-ICE-owym proteście 18 stycznia w kościele w St. Paul w Minnesocie.


Lemon transmitował protest na żywo i konsekwentnie twierdzi, że jedynie wykonywał swoją pracę dziennikarską. W tej samej sprawie zatrzymano także Georgię Fort, inną niezależną dziennikarkę relacjonującą wydarzenia.


– Don jest dziennikarzem od 30 lat, a jego praca w Minneapolis była dokładnie tym samym, co robił przez całą karierę – oświadczył jego prawnik. – Pierwsza Poprawka istnieje po to, by chronić dziennikarzy, którzy patrzą władzy na ręce i ujawniają prawdę. Nigdy nie było to ważniejsze niż teraz.


Prokurator generalna USA Pam Bondi potwierdziła aresztowanie Lemona oraz trzech innych osób, twierdząc, że zatrzymania nastąpiły „w związku ze skoordynowanym atakiem na Cities Church w St. Paul”. Biały Dom z kolei zakpił z sytuacji w mediach społecznościowych, publikując wpis: „When life gives you lemon…” wraz z grafiką informującą o jego aresztowaniu.


Do sprawy odniosła się także CNN, były pracodawca Lemona. Stacja określiła jego zatrzymanie jako „głęboko niepokojące” i podkreśliła, że sądy federalne w Minnesocie wcześniej dwukrotnie odrzuciły wnioski DOJ o nakaz aresztowania dziennikarzy, uznając, że „nie ma dowodów na jakiekolwiek przestępstwo”.


Don Lemon został zwolniony z CNN w 2023 roku po oskarżeniach o niewłaściwe zachowanie wobec kobiet. Później krótko współpracował z Elonem Muskiem przy produkcji treści dla platformy X, zanim uruchomił własny program internetowy – The Don Lemon Show.


źródło Variety




Komentarze


bottom of page