top of page

Sąd federalny stanął po stronie wolności słowa

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 7 lut
  • 1 minut(y) czytania

Amerykański sąd federalny orzekł na korzyść aktywist y Guya Christensena, uznając, że Ohio State University naruszył jego konstytucyjne prawo do wolności słowa, gdy usunął go z uczelni za publikowanie na TikToku filmów krytykujących izraelskie działania w Strefie Gazy.


Sędzia potwierdził, że decyzja uniwersytetu była niezgodna z Pierwszą Poprawką do Konstytucji USA, która chroni wolność wypowiedzi. W uzasadnieniu podkreślono, że treści publikowane przez Christensena nie nawoływały do przemocy, a mimo to spotkały się z ostrą reakcją władz uczelni.


Organizacje prawnicze oraz grupy praw człowieka od początku wskazywały, że relegowanie Christensena — dokonane pod presją środowisk proizraelskich — było bezprawne i mogło poważnie zaszkodzić jego przyszłej karierze akademickiej i zawodowej. Wyrok sądu potwierdził te obawy.


Na mocy orzeczenia uczelnia została zobowiązana do usunięcia wszelkich informacji o wydaleniu Christensena z jego dokumentacji akademickiej, co stanowi istotne zwycięstwo nie tylko dla samego aktywisty, ale również dla obrońców wolności słowa na amerykańskich kampusach.


Decyzja zapadła w czasie, gdy Christensen był obiektem zmasowanej presji i ataków, w tym kampanii oszczerstw, ujawnienia danych osobowych jego oraz członków jego rodziny, a także publicznych oskarżeń ze strony niektórych członków Kongresu USA. Wszystko to było związane z jego działalnością solidarnościową z Palestyńczykami w Gazie.


Wyrok ten jest postrzegany jako ważny precedens, szczególnie w kontekście narastających napięć wokół wypowiedzi na temat Izraela i Palestyny w Stanach Zjednoczonych. Dla wielu obserwatorów to jasny sygnał, że krytyka działań państw — nawet kontrowersyjna i niewygodna politycznie — pozostaje chroniona prawem, zwłaszcza w przestrzeni akademickiej.



Komentarze


bottom of page