top of page

Sąd apelacyjny krytykuje politykę Trumpa wobec osób transpłciowych w armii USA

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 3 dni temu
  • 2 minut(y) czytania

Federalny sąd apelacyjny w Waszyngtonie uznał, że kluczowe elementy polityki administracji prezydenta Donalda Trumpa dotyczącej służby wojskowej osób transpłciowych mogą być motywowane „chęcią zaszkodzenia politycznie niepopularnej grupie”, podważając konstytucyjność nowych regulacji.


W opinii liczącej 107 stron sędzia Robert Wilkins z Sądu Apelacyjnego Dystryktu Kolumbii stwierdził, że istnieją przesłanki wskazujące, iż polityka wdrożona przez sekretarza obrony Pete’a Hegsetha narusza zasadę równej ochrony prawnej zagwarantowaną w konstytucji USA.


– Wyraźny kontrast wobec wcześniejszej polityki wskazuje, że obecne rozwiązania wydają się wynikać z samej chęci zaszkodzenia politycznie niepopularnej grupie, jaką są osoby transpłciowe – napisał Wilkins.


Sąd utrzymał ochronę dla grupy powodów będących już żołnierzami służącymi w armii, uniemożliwiając ich zwolnienie do czasu zakończenia postępowania. Jednocześnie ograniczył zakres wcześniejszego nakazu sądowego w odniesieniu do nowych kandydatów do służby wojskowej.


Sprawa dotyczy regulacji wprowadzonych przez administrację Trumpa w 2025 roku. Prezydent argumentował wówczas, że osoby identyfikujące się płciowo inaczej niż wskazuje ich płeć biologiczna nie spełniają wymogów stawianych członkom sił zbrojnych. Z kolei sekretarz obrony Pete Hegseth twierdził, że osoby cierpiące na dysforię płciową nie posiadają cech niezbędnych do służby wojskowej, takich jak uczciwość czy integralność.


Według sądu administracja nie przedstawiła jednak dowodów potwierdzających te twierdzenia. Wilkins podkreślił, że powodowie służący obecnie w armii mają nienaganny przebieg służby i otrzymali łącznie ponad 80 odznaczeń oraz wyróżnień.


Sędzia zwrócił również uwagę na przepisy wykluczające ze służby osoby z jakąkolwiek historią dysforii płciowej, nawet jeśli diagnoza została postawiona wiele lat temu lub dotyczyła dzieciństwa. Krytycznie ocenił także możliwość dyskwalifikowania osób, które kiedykolwiek podjęły próbę tranzycji społecznej, na przykład poprzez używanie innych zaimków lub zmianę sposobu ubierania się.


W opinii sądu obecna polityka znacząco różni się od rozwiązań obowiązujących podczas pierwszej kadencji Trumpa pod kierownictwem ówczesnego sekretarza obrony Jima Mattisa. Tamte przepisy pozwalały wielu transpłciowym żołnierzom kontynuować służbę i uwzględniały sytuację osób, które wcześniej przeszły proces tranzycji.


Orzeczenie częściowo podtrzymuje wcześniejszą decyzję sędzi federalnej Any Reyes, która w marcu zablokowała wdrażanie nowych zasad, uznając je za motywowane uprzedzeniami i pozbawione wystarczającego uzasadnienia dotyczącego gotowości bojowej armii.


Pełnomocnik powodów Shannon Minter z National Center for Lesbian Rights ocenił, że sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego dotyczącym zakazu działań motywowanych wrogością wobec określonych grup społecznych.


Administracja Trumpa może teraz zwrócić się do Sądu Najwyższego USA o pilne wstrzymanie skutków orzeczenia. Tymczasem decyzja sądu apelacyjnego oznacza, że transpłciowi żołnierze objęci pozwem będą mogli nadal pełnić służbę do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy.


żródło Advocate

Komentarze


bottom of page