Susan Sarandon odbiera nagrodę w Hiszpanii i mówi o wsparciu Palestyny
- Newsroom Darius
- 1 dzień temu
- 2 minut(y) czytania
Oscarowa aktorka Susan Sarandon przebywa w Hiszpanii, aby odebrać nagrodę za osiągnięcia w karierze podczas 40. gali Goya Awards.
Podczas konferencji prasowej w Barcelonie Sarandon mówiła o swoim wsparciu dla Palestyny oraz o trudnych doświadczeniach w Hollywood, które – jak twierdzi – były konsekwencją jej publicznych działań na rzecz tego kraju.
Aktorka przypomniała, że w 2023 roku została zerwana umowa z agencją UTA po udziale w marszach poparcia dla Palestyny i komentarzach dotyczących sytuacji Żydów i muzułmanów w USA. „Zostałam wyrzucona z mojej agencji, konkretnie za udział w marszach i wyrażanie poparcia dla Gazy, za apel o zawieszenie broni. Stało się niemożliwe, abym pojawiała się w telewizji czy brała udział w dużych produkcjach w Hollywood” – mówiła Sarandon.
Aktorka znalazła nowe reprezentacje w Wielkiej Brytanii (United Agents) i we Włoszech (Do MGMT) i od tego czasu pracuje głównie poza USA. Obecnie uczestniczy w produkcjach takich jak włoski film The Echo Chamber z Alicią Vikander oraz amerykański indie film The Accompanist, debiut reżyserski aktora Zacha Woodsa.
Sarandon wyraziła wdzięczność wobec rządu Hiszpanii za jego wsparcie dla Palestyny w czasie wojny w Gazie. „Widzieć, jak Hiszpania i jej prezydent stoją po stronie Gazy, i jak aktorzy, tacy jak Javier Bardem, zabierają głos, jest bardzo ważne dla nas w USA. To daje poczucie nadziei, bo w telewizji w Stanach rzadko widzimy taką jasność moralną” – mówiła.
Aktorka dodała, że uważa zagładę Palestyńczyków za „straszliwy czyn” i czuje wstyd, że przyczynia się do tego finansowo. Skrytykowała również działania amerykańskiej agencji ICE, opisując je jako „niekonstytucyjne” i niesprawiedliwe wobec osób czarnoskórych i latynoskich. „Jestem dumna z tych społeczności, które znalazły sposób, by walczyć z ICE. To będzie wymagało wysiłku, bo nikt na górze nas nie uratuje” – podkreśliła Sarandon.
źródło Deadline




Komentarze