Sean Strickland pod ostrzałem po kontrowersyjnych wypowiedziach podczas Media Day UFC
- Newsroom Darius
- 19 lut
- 1 minut(y) czytania
Zawodnik MMA Sean Strickland wywołał falę krytyki po środowym wydarzeniu medialnym organizowanym przez UFC i platformę Paramount+. Podczas spotkania promującego jego sobotnią walkę z Anthony Hernandez zawodnik wygłosił serię obraźliwych i homofobicznych komentarzy pod adresem artysty Bad Bunny oraz kobiet w sporcie.
Strickland, były mistrz wagi średniej UFC, stwierdził m.in., że kobiety zostały „zbyt mocno upodmiotowione”, co – jego zdaniem – „zrujnowało społeczeństwo”. W odniesieniu do występu Bad Bunny’ego podczas przerwy finału ligi National Football League nazwał artystę obraźliwym określeniem i skrytykował kierunek, w jakim – według niego – zmierza liga.
Podczas wydarzenia Strickland odniósł się także do planowanej przez Netflix gali MMA z udziałem Ronda Rousey i Gina Carano, używając wulgarnych i seksistowskich komentarzy. Dodatkowo żartował na temat przeszłych doświadczeń Rousey związanych z przemocą w związku.
Walka z Hernandezem będzie pierwszym występem Stricklanda od czasu zawieszenia go przez UFC w lipcu 2025 r., po incydencie z udziałem innego zawodnika podczas wydarzenia, w którym pełnił rolę cornermana.
Przedstawiciele Paramount+ i UFC nie odpowiedzieli od razu na prośby mediów o komentarz.
W sierpniu 2025 r. Paramount zawarł siedmioletnią umowę z TKO Group, na mocy której Paramount+ stał się wyłącznym domem transmisji gal UFC w USA. Wartość kontraktu wynosi 7,7 mld dolarów, czyli średnio 1,1 mld dolarów rocznie.
Wypowiedzi Stricklanda spotkały się z ostrą reakcją w mediach społecznościowych i ponownie wywołały debatę na temat granic wypowiedzi sportowców podczas oficjalnych wydarzeń promocyjnych.
źródło Variety




Komentarze