top of page

Rząd szykuje przepisy o transkrypcji małżeństw jednopłciowych. PiS rozważa skierowanie sprawy do TK

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 2 dni temu
  • 2 minut(y) czytania

Premier Donald Tusk zlecił przygotowanie rozporządzenia dotyczącego transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych. Dokument został już podpisany przez wicepremiera i ministra cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, a szef MSWiA Marcin Kierwiński zapowiedział, że zrobi to w najbliższych dniach.


Nowe przepisy mają umożliwić wpisywanie do polskich rejestrów zagranicznych aktów małżeństw zawartych przez pary jednopłciowe. W dokumentach ma znaleźć się wyraźna informacja określająca, czy chodzi o związek kobiety i mężczyzny, dwóch kobiet czy dwóch mężczyzn.


Wyrok NSA i decyzja TSUE


Działania rządu są konsekwencją kwietniowego wyroku Naczelny Sąd Administracyjny, który zobowiązał warszawski Urząd Stanu Cywilnego do transkrypcji małżeństwa dwóch mężczyzn zawartego w Berlin.


Wcześniej także Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że państwa członkowskie UE powinny uznawać małżeństwa jednopłciowe zawarte legalnie w innych krajach wspólnoty.


PiS rozważa skierowanie sprawy do TK


Zapowiedź nowych regulacji wywołała ostrą reakcję polityków opozycji. Poseł Paweł Jabłoński stwierdził na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia, że możliwe jest skierowanie rozporządzenia do Trybunał Konstytucyjny.


Polityk argumentował, że rozporządzenie musi być zgodne zarówno z konstytucją, jak i ustawami. Jego zdaniem Polska nie ma obowiązku respektowania orzeczeń

międzynarodowych trybunałów, jeśli pozostają one w sprzeczności z konstytucją.


W swojej wypowiedzi Jabłoński odniósł się również do hipotetycznych sytuacji związanych z prawem szariatu i wielożeństwem, sugerując, że podobne kwestie mogą pojawić się w przyszłości wraz — jak mówił — z „islamizacją Europy”.


Poseł wyraził też obawy, że transkrypcja aktów małżeństw jednopłciowych może w przyszłości doprowadzić do umożliwienia adopcji dzieci przez pary homoseksualne.


Konfederacja: „A co jeśli związki z kozą?”


Podobne stanowisko zaprezentował Krzysztof Mulawa. W rozmowie na antenie Polskiego Radia 24 przekonywał, że kwestie małżeństwa powinny być regulowane wyłącznie przez polskie prawo i konstytucję.


Polityk Konfederacji użył kontrowersyjnych porównań, pytając retorycznie, czy Polska miałaby uznawać również „kuriozalne” związki, gdyby zostały zalegalizowane za granicą. Wspomniał m.in. o „związkach z lalkami” w Japonii oraz hipotetycznych „związkach z kozą”.


Lewica: „To były fake newsy”


Zupełnie inaczej sprawę ocenia Dariusz Wieczorek. Były minister nauki podkreślił, że rząd działa zgodnie z wyrokami polskich i europejskich sądów.


Według Wieczorka obawy dotyczące adopcji dzieci przez pary jednopłciowe są „fake newsami”, a samo rozporządzenie nie oznacza wprowadzenia małżeństw jednopłciowych do polskiego prawa „tylnymi drzwiami”.


– „Jesteśmy w Unii Europejskiej i korzystamy z jej praw” – argumentował polityk.Spór o skutki prawne


Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha zaznaczył, że sama transkrypcja aktu ma charakter techniczny i może zostać wprowadzona rozporządzeniem.


Jednocześnie przyznał, że otwarta pozostaje dyskusja dotycząca skutków prawnych takich dokumentów. Chodzi m.in. o kwestie wspólnego rozliczania podatków, wspólnoty majątkowej, prawa do świadczeń czy ubezpieczeń społecznych.


Polityczny spór wokół nowych przepisów pokazuje, że temat uznawania małżeństw jednopłciowych pozostaje jednym z najbardziej polaryzujących zagadnień w polskiej debacie publicznej.


Komentarze


bottom of page