top of page

Rośnie opór wobec megafuzji Paramount i Warner Bros. Krytycy ostrzegają przed wpływem Trumpa i zagranicznych autokracji

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 2 dni temu
  • 2 minut(y) czytania

Planowane przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance za około 111 miliardów dolarów napotyka coraz silniejszy sprzeciw polityków, ekspertów i organizacji społecznych. Najnowszy raport opublikowany przez Center for American Progress argumentuje, że amerykańscy regulatorzy powinni zablokować transakcję nie tylko z powodów antymonopolowych, ale także ze względu na bezpieczeństwo narodowe i wolność mediów.


Powstałby medialny gigant


Połączenie obu koncernów oznaczałoby skupienie pod jednym kierownictwem takich marek jak:

  • CNN

  • CBS News

  • 60 Minutes

  • studiów filmowych Warner Bros. i Paramount

  • platform streamingowych obu firm

  • 28 lokalnych stacji telewizyjnych CBS


Kontrolę nad połączonym przedsiębiorstwem sprawowałby David Ellison, który według autorów raportu utrzymuje bliskie relacje z Donald Trump oraz jego otoczeniem.


Kontrowersje wokół CBS News


Raport zwraca uwagę na wydarzenia ostatnich miesięcy w CBS News, gdzie doszło do serii głośnych odejść dziennikarzy i producentów. Szczególnym echem odbiły się oskarżenia byłego reportera „60 Minutes”, Scott Pelley, który twierdził, że kierownictwo próbowało wpływać na treść materiałów i ograniczać krytyczne relacje dotyczące administracji Trumpa.


Krytycy wskazują również na ugodę zawartą przez Paramount z Trumpem w sporze prawnym oraz decyzję o zakończeniu programu prowadzonego przez Stephen Colbert, znanego z regularnej krytyki byłego prezydenta.


Zagraniczny kapitał budzi największe obawy


Najbardziej kontrowersyjnym elementem transakcji jest jednak struktura finansowania.

Według raportu znaczną część środków mają zapewnić fundusze majątkowe kontrolowane przez rządy: Arabia Saudyjska, Zjędnoczone Emiraty Arabskie i Katar.


Dodatkowo pojawiają się doniesienia o możliwym zaangażowaniu chińskiego giganta technologicznego Tencent, który został wskazany przez amerykański Departament Obrony jako podmiot mający powiązania z chińskim sektorem wojskowym.


Aby umożliwić realizację transakcji, Paramount zwrócił się do amerykańskiej Federalnej Komisji Łączności o zgodę na przekroczenie ustawowego limitu 25% zagranicznego udziału w spółkach posiadających licencje nadawcze.


Obawy o bezpieczeństwo danych


Eksperci wskazują, że połączona firma mogłaby posiadać dane dotyczące około 57% amerykańskich gospodarstw domowych.


Chodzi między innymi o:

  • informacje płatnicze,

  • historię oglądanych treści,

  • dane lokalizacyjne,

  • dane urządzeń elektronicznych,

  • preferencje konsumenckie.


Zdaniem przeciwników fuzji zagraniczni inwestorzy mogliby uzyskać pośredni wpływ na zarządzanie tak ogromnym zasobem informacji, co rodzi pytania o bezpieczeństwo narodowe.


Powiązania finansowe z Trumpem


Autorzy raportu zwracają również uwagę na relacje finansowe między administracją Trumpa a państwami Zatoki Perskiej.


Wśród przywoływanych przykładów znajdują się:

  • inwestycje powiązanych z Emiratami funduszy w przedsięwzięcia rodziny Trumpów,

  • projekty nieruchomościowe marki Trump w Arabii Saudyjskiej i Katarze,

  • działalność biznesowa synów Trumpa oraz Jared Kushner na Bliskim Wschodzie,

  • kontrowersyjny prezent w postaci samolotu przekazanego przez Katar administracji USA.


Krytycy argumentują, że takie relacje mogą tworzyć konflikt interesów przy ocenie transakcji przez organy federalne.


Wolność mediów pod lupą


Szczególne obawy budzi potencjalny wpływ zagranicznych autorytarnych państw na amerykańskie media.


Raport przypomina, że Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar i Chiny były wielokrotnie krytykowane przez organizacje praw człowieka za ograniczanie wolności słowa, cenzurę oraz represje wobec dziennikarzy.


Autorzy ostrzegają, że tak znaczący udział kapitału z tych państw w jednym z największych koncernów medialnych świata mógłby zwiększyć presję na redakcje informacyjne oraz wpłynąć na kształt debaty publicznej w Stanach Zjednoczonych.


Decyzja regulatorów coraz bliżej


Transakcja jest obecnie analizowana przez kilka instytucji, w tym amerykański Departament Sprawiedliwości, regulatorów w Europie oraz prokuratorów generalnych poszczególnych stanów USA.


Na czele stanowego dochodzenia stoi prokurator generalny Kalifornii, Rob Bonta, który stwierdził, że wokół fuzji widzi „czerwone flagi wszędzie”.


Przeciwnicy transakcji podkreślają, że sprawa wykracza daleko poza kwestie biznesowe. Ich zdaniem chodzi o przyszłość konkurencji na rynku medialnym, niezależność dziennikarską oraz wpływ zagranicznych podmiotów na amerykański system informacyjny.

Komentarze


bottom of page