top of page

Rosyjska psychiatra chce przywrócić teorię o „zaburzeniu spektrum transpłciowości”

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 29 maj
  • 2 minut(y) czytania

Rosyjska psychiatra Olga Buhanowskaja zaproponowała przywrócenie skompromitowanej teorii medycznej, według której transpłciowość miałaby być zaburzeniem psychicznym. Kontrowersyjne wystąpienie odbyło się podczas 18. Kongresu Psychiatrów w Rosji.


Buhanowskaja, kierująca ośrodkiem badawczo-terapeutycznym Phoenix, przedstawiła referat dotyczący tzw. „zaburzenia spektrum transpłciowości”. Jak informuje niezależny portal Meduza, psychiatra argumentowała, że transpłciowość należy traktować jako chorobę psychiczną, do której zaliczyła również homoseksualność.


Według jej teorii „parasol transpłciowości” miałby obejmować m.in. fetyszystyczny transwestytyzm, zaburzenia osobowości, zaburzenia schizotypowe oraz — jak określiła — „schizofrenię połączoną z okresowym zniewieścieniem”.


Psychiatra mówiła również o rzekomej „epidemii transpłciowości”, która jej zdaniem ma być napędzana przez „finansowanie i granty”. Podczas kongresu porównała własną koncepcję do pojęcia spektrum autyzmu.


„Jeśli dziś używa się dobrze brzmiącego określenia ‘zaburzenia ze spektrum autyzmu’, to możemy powiedzieć ‘zaburzenie ze spektrum transpłciowości’, a wszystkie te choroby psychiczne mieszczą się pod tym pojęciem” – stwierdziła.


Buhanowskaja oskarżyła także środowiska medyczne wspierające osoby transpłciowe o prowadzenie ideologicznej działalności. Według niej „piąta kolumna medycyny” — czyli transpłciowo przyjaźni lekarze, psychologowie i wykładowcy — odpowiada za promowanie teorii gender oraz klasyfikacji ICD-11 Światowej Organizacji Zdrowia.


„Zaburzenie spektrum transpłciowości” nie jest jednak uznawaną diagnozą medyczną. Współczesna medycyna i organizacje zdrowotne nie klasyfikują transpłciowości jako choroby psychicznej.


Diagnozowaną jednostką pozostaje jedynie dysforia płciowa, czyli cierpienie psychiczne, którego mogą doświadczać niektóre osoby w związku z niezgodnością między ich tożsamością płciową a płcią przypisaną przy urodzeniu.


Światowa Organizacja Zdrowia usunęła transpłciowość z katalogu zaburzeń psychicznych w 2019 roku. Eksperci WHO podkreślali wówczas, że wcześniejsza klasyfikacja przyczyniała się do stygmatyzacji osób transpłciowych.


„Usunięto ją z kategorii zaburzeń psychicznych, ponieważ lepiej rozumiemy dziś, że nie jest to problem zdrowia psychicznego, a pozostawienie jej w tej kategorii powodowało stygmatyzację” – tłumaczyła wówczas ekspertka WHO ds. zdrowia reprodukcyjnego dr Lale Say.


źródło PinkNews

Komentarze


bottom of page