Ricky Gervais nagrodzony Złotym Globem, Wanda Sykes dziękuje „Bogu i społeczności trans”
- Newsroom Darius
- 13h
- 2 minut(y) czytania

Ricky Gervais nie pojawił się na tegorocznej gali Złotych Globów, mimo że zdobył statuetkę za najlepszy stand-up komediowy. Nagrodę w jego imieniu odebrała Wanda Sykes, która wykorzystała moment, by w żartobliwy, ale znaczący sposób podziękować „Bogu i społeczności trans”.
Słowa Sykes były wyraźnym nawiązaniem do kontrowersji wokół Gervaisa po premierze jego stand-upu „SuperNature” na Netflixie w 2022 roku. Komik spotkał się wówczas z ostrą krytyką za żarty uznane za kpiące z osób transpłciowych. Sam Gervais nigdy publicznie nie odniósł się do fali krytyki, jednak w jego obronie stanął dyrektor generalny Netflixa, Ted Sarandos. Tłumaczył on wtedy, że komicy często „przekraczają granice”, by zrozumieć, gdzie one przebiegają, podkreślając znaczenie wolności ekspresji w kulturze amerykańskiej.
Gervais został uhonorowany za swój najnowszy program „Morality”, pokonując w tej stosunkowo nowej kategorii takich artystów jak Bill Maher, Sarah Silverman, Kumail Nanjiani, Kevin Hart oraz Brett Goldstein. Przed ogłoszeniem zwycięzcy Wanda Sykes pozwoliła sobie na serię ciętych, komediowych komentarzy pod adresem wszystkich nominowanych, nie oszczędzając również samego Gervaisa. Zapowiadając możliwość jego wygranej, zażartowała, że jeśli zwycięży, ona „podziękuje Bogu i społeczności trans” w jego imieniu — co spotkało się z głośną reakcją publiczności.
To nie pierwsze takie wyróżnienie dla brytyjskiego komika. W 2024 roku Gervais zdobył inauguracyjnego Złotego Globa w kategorii stand-upu za program „Armageddon”. Łącznie był nominowany do tej nagrody dziesięć razy za swoje projekty telewizyjne, w tym „The Office” i „Extras”. Pięciokrotnie prowadził także galę Złotych Globów, zasłynąwszy jako jeden z najbardziej bezkompromisowych i prowokacyjnych gospodarzy w historii wydarzenia.
W rozmowie z „Variety” w maju, przy okazji otrzymania gwiazdy w Hollywoodzkiej Alei Sław, Gervais przyznał, że celowo lubi wywoływać u widzów dyskomfort. Jak stwierdził, „lubi moment, gdy ludzie czują się lekko nieswojo” na początku żartu, podkreślając, że jego brutalność jest często bardziej pozorna niż rzeczywista.







Komentarze