Reżyser dokumentu o Melanii Trump wymieniony w ujawnionych aktach Epsteina. Sprawa budzi kontrowersje
- Newsroom Darius
- 3 dni temu
- 2 minut(y) czytania
Brett Ratner, reżyser zapowiadanego na 2026 rok dokumentu o Melanii Trump, znalazł się wśród osób wymienionych w dokumentach dotyczących Jeffreya Epsteina, które zostały niedawno upublicznione przez Departament Sprawiedliwości USA (DOJ). Jego nazwisko pojawia się w aktach obok Jean-Luca Brunela, francuskiego agenta modelek, który zmarł w 2022 roku w więzieniu w Paryżu w okolicznościach oficjalnie uznanych za samobójstwo.
Warto podkreślić, że pojawienie się nazwiska w ujawnionych dokumentach nie jest równoznaczne z postawieniem zarzutów ani stwierdzeniem winy. DOJ nie poinformował o żadnych nowych oskarżeniach wobec Ratnera, a same akta zawierają szeroki zbiór nazwisk osób, które w różnym kontekście pojawiały się w materiałach śledczych, zeznaniach lub korespondencji związanej ze sprawą Epsteina.
Brett Ratner to znany hollywoodzki reżyser i producent, odpowiedzialny m.in. za serię filmów „Godziny szczytu”. W ostatnich latach jego kariera filmowa uległa wyhamowaniu po oskarżeniach obyczajowych wysuwanych w czasie ruchu #MeToo, którym Ratner zaprzeczał. Teraz jego nazwisko ponownie pojawia się w przestrzeni publicznej w kontekście jednej z najbardziej kontrowersyjnych spraw ostatnich dekad.
Upublicznione materiały DOJ są częścią długotrwałego procesu ujawniania akt związanych z działalnością Jeffreya Epsteina oraz jego siecią kontaktów. Dokumenty te obejmują setki nazwisk, w tym polityków, biznesmenów, ludzi mediów i świata kultury. W wielu przypadkach brak jest informacji o charakterze relacji czy ewentualnej wiedzy tych osób na temat przestępczej działalności Epsteina.
Jean-Luc Brunel, wymieniany w tych samych aktach, był formalnie oskarżony o handel ludźmi i wykorzystywanie nieletnich, zanim zmarł w areszcie. Jego sprawa była jedną z niewielu, które doprowadziły do postępowań karnych w Europie.
Fakt, że Ratner jest reżyserem planowanego dokumentu o byłej pierwszej damie USA, sprawia, że sprawa nabiera dodatkowego wymiaru politycznego i medialnego. Na ten moment **ani Melania Trump, ani jej przedstawiciele nie skomentowali informacji o ujawnionych aktach**, podobnie jak sam Ratner.
Eksperci prawni podkreślają, że publikacja nazwisk w dokumentach śledczych wymaga szczególnej ostrożności w interpretacji, zwłaszcza gdy nie towarzyszą jej formalne zarzuty ani ustalenia sądowe. Historia sprawy Epsteina pokazała jednak, że ujawnianie kolejnych materiałów często prowadzi do nowych pytań, presji społecznej i dalszych dochodzeń.









Komentarze