Reżyser „Diabeł ubiera się u Prady 2” przyznaje: chciał przemycić Nate’a w sequelu
- Newsroom Darius
- 27 kwi
- 2 minut(y) czytania
Powrót do świata mody z filmu The Devil Wears Prada 2 budzi ogromne emocje wśród fanów, ale jak się okazuje – jedna z postaci mogła pojawić się w nim choćby na chwilę. Reżyser David Frankel ujawnił, że rozważał cameo dla bohatera granego przez Adrian Grenier, czyli Nate’a – partnera Andy z pierwszej części.
Niewykorzystana szansa na powrót
W rozmowie z Entertainment Weekly Frankel przyznał, że chciał „przemycić” postać Nate’a do filmu w formie niespodzianki dla widzów. Ostatecznie jednak pomysł nie został zrealizowany.
– To było po prostu zbyt późno w harmonogramie produkcji, żeby to zorganizować – wyjaśnił reżyser.
Nie zdradził przy tym, w jaki sposób planował wpleść postać byłego chłopaka Andy w fabułę. Wiadomo jedynie, że cameo miało być subtelnym ukłonem w stronę fanów oryginału.
Kontrowersyjna postać sprzed lat
Postać Nate’a od lat budzi mieszane reakcje widzów. W pierwszym filmie The Devil Wears Prada był on przedstawiany jako wspierający partner, jednak z czasem wielu fanów zaczęło krytykować jego postawę wobec kariery Andy. Zarzucano mu egoizm i brak zrozumienia dla jej ambicji zawodowych.
Sam Grenier przyznał w marcu, że brak zaproszenia do sequelu był dla niego rozczarowaniem, choć – jak zaznaczył – rozumie decyzję twórców. Zasugerował też, że negatywny odbiór Nate’a mógł mieć wpływ na jego nieobecność. Jednocześnie aktor pół żartem dodał, że taka sytuacja „zostawia przestrzeń na spin-off”.
Gwiazdorska obsada wraca
Nowa odsłona filmu ponownie łączy główne gwiazdy serii: Anne Hathaway, Meryl Streep, Emily Blunt oraz Stanley Tucci.
Fabuła przenosi widzów 20 lat po wydarzeniach z pierwszej części. Andy wraca do magazynu Runway, który zmaga się z wyzwaniami współczesnego rynku medialnego. Miranda Priestly ponownie musi odnaleźć się w zmieniającej się rzeczywistości, a kluczową rolę w historii odegra także Emily – obecnie wpływowa postać w świecie luksusowych marek.
Premiera już wkrótce
Premiera filmu zaplanowana jest na 1 maja, a oczekiwania wobec produkcji są bardzo wysokie. Choć cameo Nate’a ostatecznie nie doszło do skutku, sama informacja o takim pomyśle pokazuje, jak twórcy starają się balansować między nostalgią a nowym otwarciem.
Jedno jest pewne – świat „The Devil Wears Prada” wciąż ma wiele do zaoferowania, nawet bez jednej z bardziej kontrowersyjnych postaci.
źródło Deadline




Komentarze