Republikanie z Izby Reprezentantów proponują szerokie zmiany w prawie wyborczym USA, realizując długoletnie priorytety Donalda Trumpa
- Newsroom Darius
- 31 sty
- 2 minut(y) czytania
Republikanie w Izbie Reprezentantów zaprezentowali w czwartek projekt ustawy, który wprowadzałby znaczące zmiany w sposobie przeprowadzania wyborów w Stanach Zjednoczonych, w tym część wymogów już przed wyborami połówkowymi w listopadzie.
Inicjatywa, którą określono mianem „Make Elections Great Again Act”, odzwierciedla wieloletnie postulaty byłego prezydenta Donalda Trumpa, który nadal utrzymuje, że wybory prezydenckie w 2020 roku zostały sfałszowane.
Według projektu, od 2027 roku wyborcy będą musieli okazać dokument tożsamości ze zdjęciem oraz udokumentować obywatelstwo przy rejestracji do głosowania. W krótszej perspektywie, już w wyborach tej jesieni, ustawa przewiduje m.in.: użycie audytowalnych kart do głosowania, zakaz powszechnej wysyłki kart do głosowania pocztą (vote-by-mail) oraz zakaz stosowania głosowania rangowego (ranked choice voting), które funkcjonuje w niektórych stanach, jak Maine czy Alaska.
Przepisy przewidują również kary finansowe dla stanów, które nie będą przestrzegały nowych wymogów, np. ryzyko utraty federalnych funduszy na wybory w 2026 roku w przypadku braku współpracy z prokuratorem generalnym w zakresie informacji o potencjalnym oszustwie wyborczym. Od tego roku stany musiałyby także częściej aktualizować rejestry wyborców – co 30 dni.
– Amerykanie powinni mieć pewność, że ich wybory są przeprowadzane w sposób uczciwy, z rozsądnymi wymogami dotyczącymi identyfikacji wyborcy, czystymi listami wyborców i weryfikacją obywatelstwa – mówił przedstawiciel Republikanów, Bryan Steil, przewodniczący Komisji Administracyjnej Izby Reprezentantów. – Te reformy zwiększą zaufanie wyborców, wzmocnią integralność wyborów i sprawią, że głosowanie będzie łatwe, ale oszustwa trudne – dodał.
Projekt ustawy napotyka jednak na poważny opór w Kongresie, gdzie Izba jest podzielona, a Demokraci argumentują, że nowe wymogi mogą ograniczać prawa obywatelskie i dyskryminować niektóre grupy wyborców, np. osoby nieposiadające odpowiednich dokumentów potwierdzających obywatelstwo. Raporty wskazują, że około 21,3 miliona uprawnionych obywateli nie ma od ręki dowodu obywatelstwa, a niemal połowa Amerykanów nie posiada paszportu USA.
Obawy budzą też poprzednie inicjatywy Republikanów, które wymagały od wyborców dokumentów potwierdzających obywatelstwo, gdyż mogły one wykluczać np. kobiety zmieniające nazwisko po ślubie, których dane nie pokrywają się z dokumentami państwowymi.
Projekt pojawia się w kontekście rosnącej aktywności administracji Trumpa wobec spraw wyborczych. W tym miesiącu FBI przeprowadziło nalot na siedzibę komisji wyborczej w Fulton County w stanie Georgia, poszukując kart do głosowania z wyborów w 2020 roku, a Trump wcześniej sugerował, że wkrótce zostaną postawione zarzuty związane z tymi wyborami.
Poprzednia ustawa w duchu podobnych zmian – „Safeguard American Voter Eligibility Act” – została wcześniej przyjęta przez Izbę, ale ugrzęzła w Senacie. Nowa inicjatywa Republikanów ma szansę zintensyfikować debatę przed wyborami połówkowymi, w których stawką jest kontrola nad Kongresem.
Projekt ustawy liczy ponad 120 stron i, według jego autorów, ma ustanowić minimalny standard przeprowadzania wyborów na szczeblu federalnym, jednocześnie zapewniając „integralność wyborów” i „łatwość głosowania przy jednoczesnym utrudnieniu oszustw”.
Źródło PBS News




Komentarze