top of page

Po zakończeniu działalności One Direction w 2015 roku Louis Tomlinson nie wierzył, że odniesie sukces jako solowy artysta.

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 17 godzin temu
  • 1 minut(y) czytania

Dekadę temu Louis Tomlinson nie wierzył, że ma realne szanse na udaną karierę solową. Po zakończeniu działalności One Direction w 2015 roku widział potencjał w sukcesach swoich kolegów z zespołu — Harry’ego Stylesa, Nialla Horana, Liama Payne’a i Zayna Malika — ale nie w sobie. Jako najstarszy członek zespołu i współautor wielu hitów One Direction często był postrzegany jako „ten w tle”, a nie przyszła gwiazda.


Początki solowej drogi były dla niego trudne i naznaczone osobistymi tragediami: śmiercią matki w 2016 roku i siostry w 2019. To opóźniło wydanie jego debiutanckiego albumu Walls, który ukazał się dopiero w 2020 roku, czyniąc go ostatnim z byłych członków One Direction, który zadebiutował solo. Dodatkowo jego pierwsza trasa koncertowa została przerwana przez pandemię COVID-19, co tylko pogłębiło poczucie pecha i zwątpienia.


Przełom przyszedł wraz z drugim albumem Faith in the Future (2022), który był pewniejszy, bardziej energetyczny i przyniósł mu pierwszy w karierze solowej debiut w Top 5 listy Billboard 200. Sukces płyty i trasy koncertowej (ponad 300 tysięcy sprzedanych biletów) odbudował jego wiarę w siebie.


Rok 2026 zapowiada się dla Tomlinsona jako kluczowy moment w karierze. W styczniu ukaże się jego trzeci album How Did I Get Here?, najbardziej dopracowany i popowy projekt w jego dorobku, promowany na dużą, „gwiazdorską” skalę. Artysta coraz swobodniej łączy przeszłość z One Direction z własną tożsamością solową, zapowiada największą trasę koncertową w karierze i historyczny występ w Madison Square Garden.


Dziś Louis Tomlinson postrzegany jest jako przykład artysty, który dojrzewał do sukcesu latami — od niepewnego „outsidera” po pewnego siebie muzyka, który w końcu uwierzył, że zasługuje na miejsce w centrum popowej sceny.


Źródło Billboard

Komentarze


bottom of page