top of page

„Pillion” – queerowa opowieść o pożądaniu, władzy i odkrywaniu siebie

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 18 sty
  • 1 minut(y) czytania

„Co ja mam z tobą zrobić?” – pyta Ray (Alexander Skarsgård) Colina (Harry Melling).

„Cokolwiek zechcesz” – odpowiada Colin, klęcząc w zaułku. To prowokacyjne otwarcie oficjalnego zwiastuna filmu „Pillion”, który zadebiutował w środę, od razu nadaje ton całej historii i wprowadza widza w świat dwóch skrajnie różnych bohaterów.


Film w reżyserii Harry’ego Lightona, oparty na powieści Box Hill autorstwa Adama Mars-Jonesa z 2020 roku, jest queerowym romansem BDSM. Opowiada o nieśmiałym Colinie, który zakochuje się w tajemniczym motocykliście Rayu. Ich relacja staje się dla Colina początkiem podróży w głąb nowej queerowej subkultury, odkrywania „autentycznej” kinkowej seksualności oraz – jak sam mówi w zwiastunie – własnej „zdolności do oddania”.


„Pillion” szybko zdobył uznanie krytyków, osiągając 100 procent pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes, a także odniósł sukces na festiwalach filmowych. Lighton, który napisał również scenariusz, został uhonorowany m.in. nagrodą Un Certain Regard – Best Screenplay na Festiwalu Filmowym w Cannes.


Podczas trasy promocyjnej film przyciągał uwagę nie tylko tematyką, ale i oprawą – czerwone dywany wypełnione bikerami i przedstawicielami pup play stały się częścią wizerunku projektu. Sam Alexander Skarsgård wyrósł przy tej okazji na nieoczekiwaną ikonę mody, przyciągając uwagę mediów i fanów.


„Pillion” zapowiada się jako film, który nie tylko prowokuje, ale także opowiada intymną historię o tożsamości, pragnieniu i poszukiwaniu miejsca we wspólnocie – bez uproszczeń i bez wstydu.



Komentarze


bottom of page