Nowe kontrowersje wokół Trumpa: emiracki książę zainwestował setki milionów dolarów w jego firmę kryptowalutową tuż przed inauguracją
- Newsroom Darius
- 2 lut
- 2 minut(y) czytania
Nowe ustalenia The Wall Street Journal wywołały burzę wokół potencjalnego konfliktu interesów prezydenta Donalda Trumpa. Z ujawnionych, dotąd niepublikowanych dokumentów korporacyjnych wynika, że członek rodziny królewskiej Zjednoczonych Emiratów Arabskich kupił 49% udziałów w firmie kryptowalutowej World Liberty Financial zaledwie cztery dni przed inauguracją Trumpa w styczniu ubiegłego roku.
Inwestorem miał być podmiot powiązany z szejkiem Tahnoonem bin Zayedem Al Nahyanem, bratem prezydenta ZEA i szefem jednego z największych państwowych funduszy inwestycyjnych na świecie. World Liberty Financial jest współwłasnością Trumpa oraz jego bliskiego współpracownika i specjalnego wysłannika ds. Bliskiego Wschodu — Steve’a Witkoffa i jego rodziny.
Kilka miesięcy po tej transakcji administracja Trumpa zgodziła się na sprzedaż ZEA zaawansowanych amerykańskich chipów AI, mimo że poprzednia administracja odmówiła takiego kroku z obawy, iż technologia mogłaby trafić pośrednio do Chin.
Rzecznik World Liberty Financial, David Wachsman, potwierdził istnienie transakcji, lecz stanowczo zaprzeczył jakimkolwiek powiązaniom z decyzjami rządu USA.
– Ani prezydent Trump, ani Steve Witkoff nie mieli jakiegokolwiek udziału w tej transakcji – oświadczył, dodając, że sugestie o związku inwestycji z decyzją dotyczącą chipów są „w 100% fałszywe”.
Podobnie wypowiedział się doradca prawny Białego Domu David Warrington, który zapewnił, że prezydent nie uczestniczy w decyzjach biznesowych mogących kolidować z jego konstytucyjnymi obowiązkami, a swoje funkcje wykonuje „w sposób etyczny”.
Jednak dziennikarze i eksperci zwracają uwagę na serię zbiegów okoliczności. W maju ubiegłego roku państwowy fundusz MGX, również powiązany z szejkiem Tahnoonem, ogłosił, że wykorzysta token kryptowalutowy World Liberty Financial do sfinansowania inwestycji o wartości 2 miliardów dolarów w giełdę Binance. MGX jest także jednym z kluczowych inwestorów w nowym amerykańskim podmiocie TikToka.
Według WSJ połowa kwoty za udziały w World Liberty została zapłacona z góry, co mogło oznaczać nawet 187 milionów dolarów, które trafiły do firm kontrolowanych przez rodzinę Trumpa tuż przed jego powrotem do władzy.
Specjaliści od etyki podkreślają, że nie ma precedensu, by zagraniczny wysoki rangą urzędnik państwowy inwestował setki milionów dolarów w firmę powiązaną z urzędującym prezydentem USA.
– Nie wiemy, czy prezydent podjąłby taką samą decyzję w sprawie chipów, gdyby nie otrzymywał pieniędzy z tego kraju – powiedział Robert Weissman z organizacji Public Citizen.
Demokraci w Kongresie ostro skrytykowali ujawnione informacje. Senator Chris Murphy mówił o „szokującej korupcji”, a Elizabeth Warren nazwała sprawę „korupcją w najczystszej postaci”. Senator Chris Van Hollen stwierdził wprost, że zagraniczne rządy „kupują przychylność prezydenta”.
Biały Dom utrzymuje, że konflikt interesów nie istnieje, argumentując, że majątek Trumpa znajduje się w tzw. „ślepym trustcie” zarządzanym przez jego dzieci — co samo w sobie budzi kontrowersje, ponieważ standardowo taki trust powinien być kontrolowany przez niezależnego powiernika.
Sprawa inwestycji emirackiego księcia w kryptowalutowe imperium Trumpa może stać się jednym z najpoważniejszych testów etycznych tej administracji — zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa narodowego, relacji z Chinami i zbliżających się wyborów.
źródło ABC News


Komentarze