Niepokój przed Marszem Równości w Cottbus. Podejrzenia skrajnie prawicowych ataków i wzmożone środki bezpieczeństwa
- Newsroom Darius
- 5 lip
- 2 minut(y) czytania
Seria podejrzewanych ataków o podłożu skrajnie prawicowym w Cottbus wywołuje obawy wśród lokalnej społeczności LGBTQ+ przed zbliżającym się Dniem Christopher Street (CSD), czyli marszem równości. Organizatorzy wydarzenia przyznają, że atmosfera jest napięta, jednak podkreślają, że otrzymują również liczne wyrazy wsparcia i solidarności.
– To budzi niepokój – powiedział Christian Müller, członek zarządu CSD Cottbus, cytowany przez niemiecką agencję dpa. Jak zaznaczył, organizatorzy są przygotowani na ewentualne kontrmanifestacje i pozostają w stałym kontakcie z policją. Dotychczas służby nie odnotowały zgłoszeń dotyczących demonstracji przeciwników planowanego na 11 lipca wydarzenia.
Marsz Równości w Cottbus od ubiegłego roku odbywa się pod wzmożoną ochroną policji. W 2024 roku demonstracji towarzyszyły protesty środowisk skrajnie prawicowych, a przed siedzibą lokalnego centrum społeczności LGBTQ+ doszło do podpalenia, w wyniku którego zniszczono tęczowe flagi.
Organizatorzy spodziewają się w tym roku około 500 uczestników, choć – jak podkreśla Müller – w przypadku prób zakłócenia wydarzenia frekwencja może znacząco wzrosnąć.
Przedstawiciel CSD zwraca uwagę, że osoby queer od dawna żyją w Cottbus w poczuciu zagrożenia. Jak mówi, wiele z nich unika publicznego manifestowania swojej tożsamości z obawy przed wrogością i przemocą. Nawet noszenie niewielkich tęczowych symboli bywa świadomie ograniczane.
Szczególne poruszenie wywołał środowy atak na alternatywne osiedle mieszkaniowe „Cela 79”, gdzie sprawcy mieli rzucić koktajle Mołotowa. W chwili zdarzenia na budynku wisiała tęczowa flaga z okazji Miesiąca Dumy. Śledztwo w sprawie podejrzenia usiłowania zabójstwa prowadzą wydział kryminalny i służby bezpieczeństwa. Policja poszukuje dwóch młodych mężczyzn ubranych na czarno, których zarejestrowała kamera jednej z mieszkanek. Według śledczych sprawcy mogą być związani ze środowiskiem skrajnej prawicy.
Funkcjonariusze zabezpieczyli butelki z łatwopalną substancją oraz analizują nagrania monitoringu. Badają również możliwy związek z próbą podpalenia w pobliżu alternatywnego klubu Czekow, gdzie podpalono element ogrodzenia.
Po ataku odbył się wiec solidarnościowy. Burmistrz Cottbus Tobias Schick zapewnił mieszkańców zaatakowanego osiedla o prawie do bezpiecznego życia i współtworzenia lokalnej społeczności. Organizacja wspierająca ofiary przestępstw z nienawiści Opferperspektive zaapelowała do organów ścigania o zdecydowane traktowanie przestępstw motywowanych skrajną prawicą i homofobią jako priorytetu.
Do kolejnego incydentu doszło w biurze lokalnych Zielonych, gdzie wybito szybę i skradziono tęczową flagę. Partia uznaje zdarzenie za atak o podłożu politycznym i deklaruje, że nie zamierza rezygnować z działalności na rzecz demokracji, różnorodności i społeczeństwa otwartego.
Cottbus od lat jest wskazywane jako jedno z głównych ognisk aktywności środowisk skrajnie prawicowych w Brandenburgii. W mieście dochodziło wcześniej m.in. do aktów antysemickiego wandalizmu oraz gróźb wobec osób zaangażowanych w działania przeciwko ekstremizmowi. Według badania przedstawionego w 2025 roku w parlamencie Brandenburgii, Cottbus jest najczęściej wskazywanym miejscem przestępstw o charakterze homofobicznym w całym landzie.
źródło queer.de




Komentarze