Niemiecki film queer: między marginalizacją a rosnącą widocznością. Rozmowa z Wielandem Speckiem
- Newsroom Darius
- 12 godzin temu
- 2 minut(y) czytania
Od pionierskiego filmu z 1919 roku Anders als die Andern, uznawanego za pierwszą fabułę na świecie otwarcie podejmującą temat homoseksualności, przez przełomowe produkcje lat 70. i 80., aż po współczesne seriale i filmy – kino queer w Niemczech przeszło długą drogę. Jednak, jak podkreślają twórcy, jego pozycja wciąż pozostaje niejednoznaczna.
O stanie niemieckiego kina queer, jego finansowaniu i widoczności w mainstreamie mówi reżyser, scenarzysta i producent Wieland Speck – współtwórca nagrody Teddy Award i wieloletni szef sekcji Panorama na Berlinale.
„System finansowania sprzyja przeciętności”
Speck zwraca uwagę, że jednym z kluczowych problemów pozostaje finansowanie:
„W Niemczech od lat jest stosunkowo mało pieniędzy na kino queer. System dotacji sprzyja przeciętności, a przeciętność nie sprzyja mniejszościom.”
Jak podkreśla, wielu twórców LGBTQ+ realizuje filmy niezależnie, często przy minimalnych budżetach, co utrudnia im przebicie się do szerokiej publiczności.
Rynek, język i bariera widoczności
Zdaniem Specka problemem jest także struktura rynku filmowego:
język niemiecki ma ograniczony zasięg międzynarodowy,
kino anglojęzyczne dominuje globalną dystrybucję,
Francja i USA dysponują silniejszym zapleczem eksportu kulturowego.
W efekcie nawet wartościowe produkcje queerowe z Niemiec często pozostają niewidoczne poza festiwalami.
Od tabu do mainstreamu
Speck przypomina, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu reprezentacja osób LGBTQ+ w kinie była minimalna lub ukryta. Przełomem były m.in. filmy Nicht der Homosexuelle ist pervers, sondern die Situation, in der er lebt autorstwa Rosa von Praunheim, które – jak mówi – „po raz pierwszy uczyniły gejów widzialnymi na ekranie”.
Dziś, jego zdaniem, kino queer stało się częścią głównego nurtu, choć nie bez napięć:
„Po raz pierwszy w historii jesteśmy niemal na równi widoczni. Ale jednocześnie widać próby cofania tej zmiany, zwłaszcza w USA.”
Kino queer: między emancypacją a krytyką
Speck podkreśla, że kino LGBTQ+ nie powinno być jednowymiarowe:
może być polityczne i krytyczne,
ale też lekkie i romantyczne,
może opowiadać o cierpieniu, ale również o codzienności i miłości.
Jak zaznacza, problemem dawnych dekad była dominacja narracji tragicznych – AIDS, samotność, przemoc – co dawało zniekształcony obraz życia osób queer.
Seksualność w kinie: wciąż nierozwiązany problem
Jednym z kluczowych tematów rozmowy jest reprezentacja seksualności:
Speck uważa, że kino fabularne nadal nie potrafi realistycznie pokazywać intymności, a granica między „sztuką” a „pornografią” hamuje rozwój języka filmowego.
Humor, stereotypy i granice wolności
Reżyser odnosi się także do debat o humorze i reprezentacji:
krytykuje uproszczone zakazy,
broni satyry, jeśli nie jest oparta na wykluczeniu,
wskazuje, że kontekst i intencja mają kluczowe znaczenie.
Przyszłość: większa widoczność, ale i napięcia
Na zakończenie Speck podkreśla, że:
reprezentacja LGBTQ+ w niemieckiej telewizji nadal jest nierówna,
brak świadomej polityki redakcyjnej ogranicza różnorodność,
ale jednocześnie rośnie publiczność zainteresowana tematyką queer.
Jego rada dla młodych twórców jest prosta:
„Wytrwałość. I konsekwencja. Nigdy się nie zniechęcać.”
źródło schwulissimo.de




Komentarze