top of page

Nick Pringle zapowiada ujawnienie nazwisk po prowokacji na konwencji Republikanów

Zdjęcie autora: Newsroom Darius
Newsroom Darius
1 godzinę temu
2 minut(y) czytania

Amerykański twórca internetowy Nick Pringle twierdzi, że w ramach swojego śledztwa dotyczącego konwencji Republikańskiego Komitetu Narodowego (RNC) ujawnił nazwiska osób, które miały mieć związek z jego prowokacją. Nagranie, w którym miały paść nazwiska, zostało jednak usunięte z jego profilu.


Pringle pojawił się na początku września na konwencji RNC w Dallas, gdzie występował w roli gejowskiego eskortera. Twórca zapowiadał, że za pomocą aplikacji Grindr będzie próbował zidentyfikować republikańskich polityków, którzy publicznie opowiadają się przeciwko prawom osób LGBTQ+, a jednocześnie – jak twierdzi – mogą utrzymywać kontakty seksualne z mężczyznami.


22 września Pringle opublikował w mediach społecznościowych aktualizację dotyczącą swojej działalności. Twierdził, że po publikacji pierwszej części materiału zaczął otrzymywać groźby śmierci, które miały dotknąć również jego bliskich.


„Otrzymuję wiele gróźb śmierci. Moja rodzina również dostaje wiele gróźb śmierci” – powiedział, zapowiadając jednocześnie, że w kolejnym nagraniu zamierza ujawnić nazwiska osób, które jego zdaniem pojawiły się w ramach prowadzonej przez niego prowokacji.


Zapowiadana druga część materiału została następnie opublikowana, ale później zniknęła z jego profilu. Nie jest obecnie jasne, dlaczego nagranie zostało usunięte ani czy twórca opublikuje je ponownie.


Pringle przyznał, że podczas akcji nie był odpowiednio przygotowany. „Nie powinienem był iść sam” – powiedział, dodając, że powinien był mieć ze sobą dodatkowe osoby.


Twórca relacjonował, że korzystanie z Grindr okazało się dla niego trudniejsze, niż zakładał. Jak mówił, spodziewał się aplikacji działającej bardziej podobnie do Tindera. Wiele napotkanych profili było pustych, przez co trudno było ustalić, które osoby rzeczywiście uczestniczyły w konwencji RNC.


Pringle określił całe doświadczenie jako „naprawdę przerażające”. Jednocześnie zapowiedział, że zdobyte doświadczenia wykorzysta podczas kolejnych działań. Według niego w przyszłości nie będzie już działał sam.


Twórca przekazał również, że po publikacji pierwszych materiałów zgłosiły się do niego osoby zainteresowane udziałem w kolejnych działaniach. Jego zdaniem obecność innych osób ma zwiększyć bezpieczeństwo podczas podobnych przedsięwzięć.


Pringle argumentował, że jednym z powodów publikowania materiałów na bieżąco było właśnie bezpieczeństwo – jego obserwujący mieli wiedzieć, gdzie się znajduje.


Wokół konwencji RNC w Dallas pojawiły się także inne kontrowersje medialne. W trakcie wydarzenia na jednym z ekranów wyświetlono zdjęcie komentatora politycznego Hasana Pikera w bieliźnie. Fotografia była częścią materiału zawierającego krytyczne treści dotyczące Demokratów oraz osób związanych z amerykańską lewicą.




Komentarze


bottom of page